Bramkarz z Eredivisie ma żal do Wisły Kraków?

PRZEGLĄD PRASY. Filip Kurto narzeka w rozmowie z ?Przeglądem Sportowym?, że w Wiśle nikt nie dał mu szansy. 22-letni bramkarz teraz regularnie gra w lidze holenderskiej.
W pół roku w Rodzie Kerkrade rozegrał niemal 10 razy więcej meczów niż przez trzy lata w polskiej ekstraklasie. - W Wiśle nikt nie dał mi szansy. Nie wiem jednak, dlaczego tak się stało. Broniłem regularnie w Młodej Ekstraklasie i w reprezentacji Polski do lat 21. Właśnie na jednym z meczów kadry wypatrzył mnie przedstawiciel Rody. Tylko tam można było mnie zobaczyć. Transfer do takiego klubu był sportowym awansem. Zamierzałem pójść za ciosem i grać w seniorach. Udało się - opowiada Kurto.

Jednak w Rodzie ma wzloty i upadki. Zdarzało się, że dostawał pochwały (np. po obronieniu kilku rzutów karnych), ale głównie musi radzić sobie z krytyką. - Dopiero uczę się dorosłej piłki. Staram się pływać, ale już na głębokiej wodzie. Po słabych meczach w Holandii trzeba było szybko się otrząsnąć - podkreśla Kurto.