Problemy ze stadionem Wisły Kraków. Odpadają kawałki dachu

Na stadionie Wisły Kraków kawałki dachu nie wytrzymują ciężaru topniejącego śniegu. Sprawy na razie nie chce komentować Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie.
- W sprawie awarii dachu na Wiśle wypowiemy się jutro [tj. w środę] po spotkaniu z projektantem i wykonawcą - informuje Michał Pyclik, rzecznik ZIKiT odpowiedzialnego za obiekt.

Z naszych informacji wynika, że kawałki pleksi (wymiary ok. 2 na 3 metry), z których wykonany jest dach, nie wytrzymały ciężaru i zaczęły się załamywać. Dzieje się to w narożnikach trybuny wschodniej i zachodniej, gdzie nie ma specjalnego systemu, który topi śnieg. Co gorsza, dachy tych trybun znajdują się nad dachami trybun północnej i południowej, więc spadające elementy uszkadzają także zadaszenie nad innymi sektorami.

W związku z tym klub musiał wprowadzić specjalne procedury i część dróg dojścia została wyłączona z użytku.

Pierwsze ostrzeżenie, że zła pogoda może spowodować wypadanie kawałków pleksi, było w 2007 roku. Wtedy letnie ulewy i wichury na trybunie północnej też spowodowały, że wypadło kilka dużych kawałków pleksi.