Maor Melikson musi jeszcze czekać na debiut. Nie wszedł przez czerwoną kartkę kolegi?

Maor Melikson, który w tygodniu przeszedł z Wisły Kraków do Valenciennes, mecz z Ajaccio oglądał z ławki rezerwowych. Jego drużyna zremisowała 1:1.
W tygodniu przed spotkaniem francuscy dziennikarze przewidywali, że Izraelczyk wystąpi w podstawowym składzie, choć z nowymi kolegami trenował zaledwie kilka razy. Ostatecznie piłkarz usiadł na ławce rezerwowych. Niewykluczone, że na boisku pojawiłby się w drugiej połowie, ale w 63. minucie czerwoną kartkę otrzymał Benjamin Angoua. Valenciennes przegrywało wtedy 0:1, a chwilę później strzeliło wyrównującego gola. Chcąc utrzymać wynik, trener Daniel Sanchez nie wprowadzał na boisko ofensywnych graczy. Z ławki rezerwowych weszli dwaj obrońcy David Ducourtioux i Lindsay Rose oraz defensywny pomocnik Marco Da Silva.

Melikson na debiut będzie musiał poczekać przynajmniej tydzień. W następnej kolejce jego drużyna podejmuje lidera Olympique Lyon.

Czy Maor Melikson poradzi sobie w Ligue 1?