Maor Melikson: W Krakowie było wielu fanów, ale...

Były rozgrywający Wisły udzielił pierwszych wywiadów po podpisaniu 2,5-letniego kontraktu z francuskim Valenciennes.
- To wielka szansa dla mnie trafić do takiego klubu jak Valenciennes. Jestem szczęśliwy. Szczerze mówiąc niewiele wiem o klubie. Trener obserwował mnie od dawna i bardzo chciał mnie pozyskać, a to dla mnie wiele znaczy - przyznał reprezentant Izraela na powitalnej konferencji w Valenciennes.

Były już zawodnik Wisły zapewniał, że chciałby pomóc zespołowi zająć jak najwyższe miejsce w tabeli Ligue 1. - Wszystko jest tutaj niesamowite, stadion jest piękny, prezydent jest dobrym człowiekiem. W Krakowie było wiele fanów, ale słyszałem, że podobnie jest w Valenciennes - dodał Melikson.

Wisła zarobiła na pomocniku ok. 700 tys. euro.