Wisła Kraków skróciła wypożyczenie Romella Quioto, ale Honduranie i tak chcą pieniędzy

Klub CD Vida żąda od Wisły 50 tys. euro i płacenia do końca maja pensji Romellowi Quioto - donosi honduraska gazeta ?Cronometro?.
Kilka dni temu krakowianie skrócili wypożyczenie napastnika. Quioto trafił pod Wawel latem, ale nie spełnił oczekiwań. Do tego z powodu czerwonej kartki otrzymanej w meczu z Polonią Warszawa został zawieszony na pięć meczów.

Według honduraskiej prasy po zakończeniu rundy jesiennej działacze Wisły stwierdzili, że przez karę Quioto wypadł z rytmu meczowego i stracił formę. Dlaczego chcieli zapłacić Vidzie tylko połowę kwoty za wypożyczenie. Nie zgodzili się na to działacze honduraskiego klubu, więc pod Wawelem postanowiono rozwiązać umowę pół roku przed terminem.

Vida żąda jednak części pieniędzy od Wisły za drugą połowę wypożyczenia oraz domaga się, by krakowianie płacili pensję Quioto do końca maja. "Zależy nam na dobru zawodnika, a nie stać nas na to, by przelewać mu tak duże pieniądze, jak dostawał w Krakowie" - tłumaczy Armando Carias, dyrektor sportowy Vida na łamach "Cronometro".

Niewykluczone jednak, że Quioto nie zostanie w dawnym zespole. Piłkarz ma oferty z honduraskich klubów Marathonu i Montaguy oraz ligi gwatemalskiej.