Prezes CD Vida: Wisła Kraków chciałaby skrócić wypożyczenie Romella Quioto

Karla Dip w honduraskich mediach mówi, że niewykluczone, że jeszcze zimą Quioto wróci do CD Vida. Do wcześniejszego skrócenia umowy miałoby dojść z inicjatywy Wisły.
Latem Quioto został na rok wypożyczony do krakowskiego klubu. W kontrakcie znalazła się klauzula gwarantująca działaczom spod Wawelu możliwość wykupienia napastnika (nieoficjalnie mówiło się o kwocie pół miliona dolarów). Wiele wskazuje jednak na to, że piłkarz nie doczeka w Krakowie nawet końca pierwszej umowy.

Pod Wawelem Honduranin kompletnie zawiódł. W dziewięciu meczach w ekstraklasie nie strzelił ani jednego gola. W podstawowym składzie wystąpił tylko dwa razy. Kibice w Polsce zapamiętali go głównie z niesportowego zachowania w spotkaniu z Polonią Warszawa. Quioto nadepnął wtedy Łukasza Piątka i został zdyskwalifikowany na pięć meczów.

W honduraskiej gazecie "La Tribuna" prezes Dip przekonuje, że propozycja Wisły ma być korzystna zarówno dla jej klubu, jak i dla Quioto. Działaczka opowiada także o problemach finansowych. Długi CD Vida wobec banków, piłkarzy i trenerów wynoszą 6 mln lempir (niespełna 1 mln zł). Połowa z nich ma zostać spłacona z transferu Arnolda Peralty. Dip nie zdradza jednak, do jakiego klubu miałby zostać sprzedany pomocnik.

Czy Wisła słusznie chce zrezygnować z Romella Quioto?