Cwetan Genkow kupował pampersy, Cezary Wilk pralkę. Piłkarze Wisły Kraków zrobili charytatywne zakupy [ZDJĘCIA]

Piłkarze Wisły w hipermarkecie czuli się... równie pewnie co na boisku. Łukasz Garguła, Michał Miśkiewicz, Cwetan Genkow i Cezary Wilk zrobili świąteczne zakupy dla potrzebującej rodziny w ramach akcji Szlachetna Paczka.
Piłkarze w centrum handlowym Bonarka spotkali też m.in. ... Kewa Jaliensa. - Mężczyźni są słabi w robieniu zakupów? Nic o tym nie wiem. Całkiem dobrze sobie poradziliśmy - uśmiechał się Garguła przed kasą.

Lista zakupów była przygotowana, więc faktycznie poszło sprawnie. Wiślacy nawet nie zrobili wielkiego zamieszania, choć klienci od czasu do czasu przystawali, by zobaczyć, co kupują. Tylko pewnemu małżeństwu nie spodobało się, że nie mogą w spokoju nabyć kawy. Z kolei starszy pan nie mógł przeboleć, że zapomniał długopisu i nie ma jak poprosić o autograf, a inny dopytywał Genkowa o zdrowie. - Jest coraz lepiej - odpowiadał Bułgar.

Zawodnicy złożyli się na prezenty dla pięcioosobowej rodziny i zapełnili trzy wózki sklepowe. - Cwetan, ty się znasz na pampersach - krzyczał Miśkiewicz. Zanim piłkarze podzielili się na dwuosobowe zespoły, wspólnie kupili... pralkę. - Tylko żeby taka porządna była! - instruował ekspedientkę Wilk.

Miśkiewicz: - Człowiekowi cieplej się robi, kiedy może pomóc. Uśmiech na twarzach innych chwyta potem za serce. Oby takich akcji było więcej, nie tylko w święta. Czasy są takie, że potrzebujących jest dużo, więc pomagać trzeba.

Wilk: - Co kupiliśmy? Prawie wszystko. Od ubrań, przez sprzęty gospodarstwa domowego, po żywność... Spakowaliśmy wszystkiego po trochę.