Sport.pl

Wisłę Kraków czeka z Koroną Kielce pojedynek na charaktery

Krakowianie z Koroną Kielce nie wygrali od pięciu meczów. Z przypomnieniem zwycięstwa problemy mają nawet zawodnicy, którzy grali w tamtym spotkaniu.
W październiku 2009 roku Wisła pokonała Koronę w Kielcach 3:2. - Nie mogę przypomnieć sobie tego pojedynku - wzrusza ramionami Rafał Boguski, który spędził na boisku sześć minut. Niewiele dłużej był na nim Łukasz Garguła, dla którego był to debiut w klubie z Reymonta. Tylko ci dwaj zawodnicy z obecnej kadry krakowian mogą pamiętać ostatnią wygraną. W Wiśle był jeszcze Radosław Sobolewski, ale był kontuzjowany. W zespole z Kielc zabrakło pauzującego za kartki Cezarego Wilka.

Od trzech lat Wiśle nie udało się pokonać Korony. W pięciu ostatnich meczach cztery razy zremisowała i poniosła porażkę. - Dlaczego tak ciężko idzie nam z tym rywalem? Bo to drużyna, która walczy zawsze na więcej niż 100 procent, a na Wisłę mobilizuje się chyba szczególnie. Kielczanie zawsze chcą pokazać, że są w stanie z nami rywalizować - twierdzi Sergiej Pareiko, bramkarz krakowian.

Korona uchodzi za zespół, który gra najbardziej brutalnie w ekstraklasie. Jej piłkarze przodują w statystykach dotyczących liczby kartek (w tym sezonie czterokrotnie byli już wyrzucani z boiska). - Negatywna łatka przylgnęła do nich zwłaszcza w ostatnim sezonie. Wcześniej nie grali aż tak agresywnie, choć zawsze byli nieprzyjemnym rywalem i charakteryzowali się dobrym przygotowaniem fizycznym oraz walecznością - przekonuje Boguski.

Pochwałom napastnika przeczy miejsce kielczan w tabeli, którzy radzą sobie równie słabo jak Wisła. W 10 meczach obie drużyny zdobyły po 11 punktów. Podopieczni Tomasza Kulawika wyprzedzają rywali tylko lepszym bilansem bramek. - Korona przegrała trzy mecze z rzędu, ale w każdym z tych spotkań starała się grać otwartą piłkę. Szczególnie dobrze zaprezentowała się z Górnikiem Zabrze [porażka 0:2 - przyp. red.]. Nasi najbliżsi rywale naprawdę mają wysokie umiejętności - mówi Boguski.

Pareiko: - Czeka nas pojedynek na charaktery. Wygra go drużyna, która okaże się silniejsza mentalnie. My ostatnio pogubiliśmy zbyt dużo punktów i nie możemy pozwolić sobie na kolejną stratę.

Wciąż nie wiadomo, czy w Kielcach zagra Maor Melikson. Izraelczyk ma problemy z palcem i sztab medyczny robi wszystko, by postawić go na nogi. W środę nie trenował, ale pojawił się w klubie na terapii. Według zapowiedzi trenera Kulawika w czwartek powinien ćwiczyć z zespołem.

Więcej o: