Sport.pl

Wisła Kraków. Patryk Małecki w formie, ale szans nie dostaje

Skrzydłowy Wisły wypożyczony do tureckiego Eskisehirsporu na początku ubiegłego tygodnia błysnął formą, ale nie potrafi przebić się do pierwszego składu.
Choć trener Ersun Yanal, który wyróżnił Polaka po zwycięstwie 5:2 z Kardemir DC Karabükspor, to w ostatniej kolejce nie dał mu wielkiej szansy na grę. Co prawda Małecki wszedł na boisko, ale dopiero w 87. minucie spotkania z Elazgisporem i zmienił Diomansy Kamarę. Senegalczyk strzelił gola, a mecz skończył się wynikiem 1:1.

Wydawało się, że Małecki w końcu opuści ławkę rezerwowych. Przed tygodniem, dobę po meczu z Kardemirem DC, skrzydłowy Wisły wyszedł w spotkaniu rezerw Eskisehirsporu z Sakaryasporem (w Turcji rezerwy grają w tzw. lidze A2). Mecz obserwował Yanal, a Małecki dwa razy wpisał się na liście strzelców. "Polak potwierdził, że jest piłkarzem z dużym potencjałem" - napisała gazeta "Anadolu".

Wcześniej o skrzydłowym Wisły pisano w innym kontekście. W portalu eskisehirspor.net opublikowano artykuł o Małeckim, który miał problemy z aklimatyzacją w Turcji. Na grafice ze zdjęciem piłkarza, dołączonej do tekstu napisano "Samotny człowiek" oraz "trudny czas".

Zdaniem dziennikarza z transferem Małeckiego wiązano duże nadzieje, ale piłkarz nie potrafił odnaleźć wspólnego języka z kolegami i nie mógł pogodzić się z rolą rezerwowego. Autor sugerował nawet, że Polak wróci zimą do Wisły.

Więcej o: