Dariusza Trelę wychowała Wisła, a teraz spróbuje ją zatrzymać

PRZEGLAD PRASY. 23-letni bramkarz Piasta Gliwice większość kariery spędził w Wiśle, ale zdecydował się odejść, bo miał małe szanse na regularną grę. W poniedziałek zagra przeciwko byłej drużynie.
Trela zaczynał karierę w Skawince. W "Gazecie Krakowskiej" opowiada o początkach. - Tata przeczytał artykuł o wiślackiej szkółce, spytał mnie, czy nie chciałby spróbować tam swoich sił. Zdecydowałem się, zagrałem mecz i zostałem - na dziewięć lat, do 2009 r - wspomina Trela.

Opowiada, że już jako 16-letni junior dostawał szansę trenowania z pierwszą drużyną. - To była fajna sprawa, bo poprzez wspólne treningi z zawodnikami z ekstraklasy można było zobaczyć, na czym polega profesjonalny futbol - mówi bramkarz Piasta.

Odszedł z Wisły, by się rozwijać. - Będąc w Wisle podąłem decyzję, że lepszym rozwiązaniem będzie dla mnie przejście do innego klubu, tam gdzie będę mógł grać. To była trudna decyzja, ale okazała się trafiona - kończy Trela.

Początek meczu Piast - Wisła o godz. 18.30.