Wisła Kraków. Andraż Kirm o kulisach transferu. "Usłyszałem krzyk"

Działacze Wisły Kraków sprzedali słoweńskiego skrzydłowego w ostatnim dniu okienka transferowego. Piłkarz opowiada o kulisach transakcji.
To były jedne z ciekawszych negocjacji w wykonaniu krakowskich działaczy. 28-letni Kirm miał zostać wypożyczony do FC Groningen, ale oba kluby nie doszły do porozumienia w kwestii płatności.

Dzień po testach medycznych Kirma holenderski klub na oficjalnej stronie zaatakował m.in. Jacka Bednarza, wiceprezesa Wisły ds. sportowych. Holendrzy chcieli, by Kirma opłacała Wisła i mieli zgłosić sprawę do FIFA.

Ostatecznie Słoweniec został sprzedany za 300 tys. euro. - Słyszałem telefoniczne rozmowy działaczy Groningen z przedstawicielami Wisły. Dyrektor mówił zawzięcie do słuchawki. W pewnym momencie usłyszałem krzyk i już wiedziałem, że dobił targu - opowiada Kirm na łamach "FC Groningen Journaal".

Na transfer skrzydłowego nalegał Robert Maaskant, były szkoleniowiec Wisły, a obecnie FC Groningen. Po odejściu z krakowskiego klubu Kirm wywalczył miejsce w składzie i zagrał już w trzech meczach 11. zespołu Eredivisie.