Sport.pl

Cezary Wilk: Słabe strony Wisły Kraków? Nie zamierzam o nich rozmawiać

PRZEGLĄD PRASY. Krakowianie kiepsko spisują się w ekstraklasie. Są powszechnie krytykowani, a media spekulują na temat zmiany trenera. Domysły nie robią jednak wrażenia na pomocniku Wisły. - Już przyzwyczaiłem się do tego, że jeżeli nie ma zwycięstw, to pojawiają się różne informacje o dymisji szkoleniowca. Profesjonalni piłkarze muszą być na to odporni - przekonuje Wilk.
Reprezentant Polski pod Wawel przeniósł się z Korony Kielce. W piątkowym meczu z Pogonią Szczecin zagra przeciwko czterem byłym klubowym kolegom. W portowym mieście występują Edi Andradina, Grzegorz Bonin, Hernani i Robert Kolendowicz. Spośród nich Wilk najwyżej ceni umiejętności Ediego. - To mój bardzo dobry znajomy. Grę z nim wspominam jako niesamowite wydarzenie. To zawodnik, jakich mało się spotyka na polskich boiskach. Ma niesamowitą lewą nogę, precyzję. Wielokrotnie walczyliśmy na treningach i zawsze było bardzo ciężko. Zrobimy jednak wszystko, aby zniwelować atuty rywali. Zapowiada się fajne spotkanie po latach, ale mam nadzieję, że na boisku Wisła będzie zwycięska - mówi zawodnik w wywiadzie dla "Dziennika Polskiego".

Krakowianie potrzebują trzech punktów, bo po trzech pierwszych meczach sezonu zajmują miejsce w środku tabeli. - Co zadecydowało o naszej ostatniej porażce z Polonią Warszawa? Jednym z elementów była nie najlepsza gra taktyczna. Byliśmy rozrzuceni na całym boisku, nie tworzyliśmy monolitu, szczególnie w momentach straty piłki. Było jeszcze kilka innych szczegółów, ale nie będę ich zdradzać, aby nie ułatwiać zadania przeciwnikom - podkreśla Wilk.

Więcej o: