Jacek Bednarz o korupcji: Wisła Kraków nie jest sądem

PRZEGLĄD PRASY. - Łukaszowi Gargule i Michałowi Probierzowi należy się kredyt zaufania. W dodatku sprawa trenera jest kuriozalna - mówi w ?Gazecie Krakowskiej? Jacek Bednarz, wiceprezes Wisły ds. sportowych.
Garugła przed kilkoma miesiącami został oskarżony o ustawienie meczów w czasach, kiedy grał w GKS Bełchatów. Wówczas od razu pojawiły się spekulacje, że będzie musiał odejść z Wisły, bo klub wcześniej ostro reagował na korupcyjne zarzuty.

Bogusław Cupiał, gdy przejął klub, zapowiedział, że nie będzie tolerował korupcji. Gdy tylko wychodziło na jaw, że któryś z pracowników jest w nią zamieszany (nawet gdy dotyczyło to pracy w innych klubach), władze bardzo szybko rozwiązywały z nim umowę. Tak było w przypadku Grzegorza K. (trenera bramkarzy), Andrzeja B. (drugiego trenera) czy Ryszarda C. (byłego piłkarza, który w momencie postawienia zarzutów pracował w Wiśle jako kierownik drużyny).

Dłużej Wisła rozstawała się z Wojciechem Ł. Działacze potrzebowali dwóch miesięcy, by polubownie porozumieć się z nim w sprawie warunków wcześniejszego odejścia, ale kilka dni po ujawnieniu zarzutów zawiesili go i odsunęli od treningów z pierwszym zespołem.

Ale Garguła nie przyznaje się do winy i normalnie trenuje z drużyną. - Przyjęliśmy założenie, że dopóki nie zapadnie wyrok, jest naszym piłkarzem, któremu należy się wsparcie. Łukasz utrzymuje, że jest niewinny, a my nie jesteśmy sądem, żeby go osądzać - mówi Bednarz.

Cień korupcji padł też na trenera Michała Probierza. Na początku lipca blog "Piłkarska Mafia" ujawnił zeznania Piotra Dziurowicza, który miał utrzymywać, że Probierz przed laty pomagał w ustawieniu meczów. Szkoleniowiec twierdzi, że to nieprawda. - W przypadku trenera sytuacja jest kuriozalna, bo informacja pojawiła się i szybko przestało być o niej głośno. My jej wiary nie dajemy, ponieważ pochodzi od osoby, która korumpowała na masową skalę. Myślę, że tylko kwestią czasu jest, że albo pan Piotr Dziurowicz odwoła swoje słowa, albo sprawa trafi do sądu - grozi Bednarz.