Michał Probierz nie zamierza składać deklaracji

Powiem, że zdobędziemy mistrzostwo, to zaraz zaczną rozprawiać niektórzy, że ten Probierz jest niepokorny - podkreśla szkoleniowiec w rozmowie z tygodnikiem ?Piłka Nożna?.


Piotr Dziurowicz w zeznaniach złożonych w 2005 roku dotyczących afery korupcyjnej w polskiej piłce wspomniał nazwiska Probierza w kontekście ustawionego meczu GKS Katowice a Górnikiem Zabrze z 11 maja 2003. - Powiem krótko, nie jest to prawdą. A skąd pan wie, że Dziurowicz tak powiedział? Ja na przykład tego nie wiem. Jak na razie mamy do czynienia z domysłami, można powiedzieć przecież wszystko - mówi szkoleniowiec w rozmowie z tygodnikiem "Piłka Nożna".

Probierz komentuje też sytuację w Wiśle Kraków. - Nie zamierzam składać żadnych deklaracji. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. W Polsce lepiej nie wychodzić przed szereg, powiem, że zdobędziemy mistrzostwo, to zaraz zaczną rozprawiać niektórzy, że ten Probierz jest niepokorny, a jak powiem, że liczy się dla nas każdy kolejny mecz, to nazwą mnie minimalistą - przekonuje trener krakowskiego klubu.

Na pytanie o przyszłość Kew Jaliensa, którego władze klubu chciały się pozbyć, Probierz dyskutuje z dziennikarzem. - Przed chwilą narzekał pan, że Wisła nie ma silnej ławki rezerwowej, a teraz pyta pan o to, co będzie robił Jaliens. No będzie wzmacniał rywalizację w drużynie. Roberto Mancini też w zeszłym sezonie zapewniał, że Carlos Tevez już nigdy w jego Manchesterze City nie zagra, a po kilku miesiącach razem wywalczyli tytuł mistrza Anglii. Tak jest w piłce - to, co mówiłeś wczoraj, dzisiaj może być już nieaktualne - kończy szkoleniowiec.

Więcej o: