"Dziadek" Arkadiusz Głowacki: Profesorem był Paolo Maldini

PRZEGLĄD PRASY. - Jak czuję się w drużynie? Jak profesor? Nie, raczej jak dziadek - uśmiecha się stoper Wisły Kraków w rozmowie z "Dziennikiem Polskim".
Głowacki przyznaje, że po powrocie z Trabzonsporu, w Wiśle spotkał się z wieloma nowymi kolegami. - Czuć, że w klubie nastąpiła zmiana wizji. Mam nadzieję, że to nie będzie miało wpływu na naszą jakość. Młodzież szybko robi postępy. Kilku zawodników dużo poprawiło w swojej grze. Sporo pracy przed nimi, ale przed nami również. Musimy starać się o utrzymanie miejsca w składzie, a młodzież niech napiera - przyznaje obrońca w rozmowie z "Dziennikiem Polskim".

Jak Głowacki czuje się w otoczeniu młodszych kolegów? - Raczej jak dziadek. Profesorem to był Maldini i jemu podobni. Poza tym na boisku nie może być podziału na młodszych i starszych. Każdy ma swoje zadanie do wypełnienia i nieważne, czy ma 16 czy 36 lat - dodaje stoper.