Wisła Kraków. Damian Buras: Uwielbiam grę kombinacyjną

18-letni pomocnik w niedzielę dołączył do zespołu, a w poniedziałek pojechał z Wisłą na zgrupowanie. - Moim piłkarskim wzorem jest Mesut Ozil, a najwierniejszym kibicem babcia. To ona prowadzi statystyki dotyczące mojej gry i zbiera wycinki z gazet - zaznacza zawodnik.
Buras przyszedł do Wisły z Hutnika Nowa Huta, z którym niedawno wywalczył awans do trzeciej ligi. Michał Probierz, szkoleniowiec krakowian, sprawdzał jego umiejętności jeszcze przed przerwą na urlopy. Młody zawodnik wystąpił w sparingach z Podbeskidziem Bielsko-Biała i Unią Tarnów. - Gra była zdecydowanie szybsza niż w trzeciej lidze, a zawodnicy bardziej agresywni. Nie dało się nie zauważyć wyższego poziomu, ale na szczęście mogłem liczyć na wsparcie ze strony kolegów. Cezary Wilk instruował mnie, gdzie mam się ustawiać i jak zachowywać, szczególnie w defensywie - mówi Buras w wywiadzie dla portalu wislalive.pl.

Piłkarz przyznaje, że stara się spokojnie podchodzić do medialnego szumu, jaki zrobił się wokół niego po zainteresowaniu ze strony Wisły. - Cieszę się, że ludzie dobrze o mnie mówią. Pochwały motywują mnie do dalszej pracy, bo chcę udowodnić, że ci, którzy mnie chwalili, nie mylili się. Nie ma obawy, oczekiwania mnie nie przerosną. Mimo wszystko jednak, uważam, że, w Polsce za szybko określa się mianem gwiazd młodych zawodników, którym wyszło kilka podań - twierdzi pomocnik.

Jakie są mocne strony nowego zawodnika Wisły? - Uwielbiam grę kombinacyjną, na jeden kontakt. Moje atuty to przegląd pola i prostopadłe podania. Oczywiście, wiele elementów muszę jeszcze poprawić. Mam nadzieję, że w Wiśle przyjdzie na to pora - zapewnia Buras.

Piłkarze krakowskiego klubu w poniedziałek rozpoczęli zgrupowanie w Prusimiu, w województwie wielkopolskim. Podczas zgrupowania rozegrają pięć sparingów.