Wisła Kraków zabrała głos w sprawie Łukasza G. Na razie lakonicznie

31-letni pomocnik będzie musiał tłumaczyć się przed zarządem Wisły Kraków. Ma zarzut ustawienia meczów.
Sprawa dotyczy okresu, kiedy występował w GKS-ie Bełchatów. W sezonach 2003/04 oraz 04/05 klub walczył o awans do najwyższej klasy rozgrywkowej. Piłkarze mieli składać się na łapówki dla sędziów oraz obserwatorów PZPN. Miały wynosić od 5 do 25 tys. zł.

Śledztwo prowadzi wrocławska prokuratura do spółki z Centralnym Biurem Antykorupcyjnym, a na liście podejrzanych jest kilku piłkarzy ze znanymi nazwiskami. W sumie ponad 20 zawodników.

Wisła wydała w tej sprawie krótki komunikat, w którym czytamy: "W związku z doniesieniami medialnymi dotyczącymi naszego zawodnika Łukasza Garguły Zarząd Wisły Kraków informuje, że rozpoczął procedurę weryfikacyjną informacji, które pojawiły się dzisiaj w mediach"

I dalej: "Zawodnik Łukasz Garguła został wezwany na spotkanie z Zarządem w celu złożenia wyjaśnień."

Wiele wskazuje, że dni pomocnika w Wiśle są policzone. Krakowski klub wcześniej niemal natychmiast rozstawał się ludźmi zamieszanymi w korupcję. Bogusław Cupiał, właściciel klubu, jest bardzo wrażliwy na tym punkcie. Tuż po przejęciu klubu jasno zakomunikował, że nie będzie tolerował korupcji w Wiśle.

Głośna była m.in. sprawa Wojciecha Ł., byłego reprezentanta Polski, obecnie piłkarza ŁKS-u, którego Wisła zawiesiła po ujawnieniu zarzutów, a po dwóch miesiącach rozwiązała kontrakt. W innych przypadkach działacze reagowali natychmiast. Klub rozstał się z Grzegorzem K., trenerem bramkarzy, Ryszardem C., byłym piłkarzem i kierownikiem drużyny czy Andrzejem B., drugim trenerem.

Kontrakt oskarżonego pomocnika wygasa w czerwcu 2014 r.. Do niedawna był najlepiej opłacanym piłkarzem Wisły - mógł zarabiać nawet 300-350 tys. euro rocznie. Piłkarz nie przyznaje się do udziału w kupowaniu meczów.