Sport.pl

Wisła Kraków musi stawiać na młodzież. Czas na Mateusza Ariana?

Defensywa Wisły Kraków jest rozsypana. Dlatego niespełna 20-letni Mateusz Arian ma szansę na debiut w czwartkowym meczu z Górnikiem w Zabrzu (godz. 18, relacja sport.pl).
Wydawałoby się, że ośmiu obrońców w kadrze to wystarczająco. Nic podobnego, bo na mecz z Górnikiem trener Michał Probierz na pewno nie będzie mógł zabrać Marko Jovanovicia, Osmana Chaveza i Gordana Bunozę (kontuzje), a także Michała Czekaja (z Cracovią dostał czwartą żółtą kartkę). Nie wiadomo jednak czy z czterech pozostałych defensorów wszyscy będą zdolni do gry, bo w derbach zawodnicy nie szczędzili sobie razów. - Nie mam pojęcia, kto wsiądzie do autobusu jadącego do Zabrza - przyznał Probierz niespełna dobę po meczu z Cracovią.

Szkoleniowiec zdradził jednak, że duże szanse na występ ma Mateusz Arian. - Zanosi się na kolejny debiut od pierwszej minuty - przyznaje Probierz.

Arian urodził się w Złotoryi, ale w piłkę zaczynał grać w Miedzi Legnica oraz Fortunie Głogówek. Stamtąd po siedmiu latach trafił na Reymonta. Najpierw występował w juniorach, a od poprzedniego sezonu w Młodej Ekstraklasie. W niektórych zestawieniach można znaleźć informację, że jest pomocnikiem, ale w Wiśle gra jako środowy obrońca. Sporym wyróżnieniem dla Ariana było już miejsce wśród rezerwowych podczas meczu z Cracovią, ale w Zabrzu może liczyć na występ. - Zastanawiam się, jak to wszystko poskładać, żebyśmy dobrze zagrali - podkreśla Probierz.

U tego szkoleniowca debiut w ekstraklasie zaliczył już Alan Uryga. W meczu z Jagiellonią w Białymstoku spisał się bardzo przyzwoicie, ale później nie zagrał już ani minuty, bo musiał poddać się operacji. W tym sezonie w Wiśle debiutował też Michał Czekaj (jako 19-latek, u trenera Roberta Maaskanta).

Więcej o: