Sport.pl

Belgrad, Saloniki, Tel-Awiw, Kraków... Ivica Iliew to derbowy rekordzista

- Kiedy w derbach Belgradu kibice wbiegli na boisko, nie rozumiałem powagi sytuacji. Znalazł mnie brat mojej żony, jeden z ultrasów Crveny Zvezdy, i mnie zaczął osłaniać. Kiedy zobaczyli to kibice Partizana, pomyśleli, że walczymy i przybiegli, by mi pomóc! ?Nie, nie, on jest ze mną? - mówiłem. Teraz to wspominam ze śmiechem - opowiada Ivica Iliev, pomocnik Wisły, na oficjalnej stronie krakowskiego klubu.
Iliew brał już udział w derbach Belgradu, Salonik, Tel-Awiwu i Krakowa. - Można też powiedzieć, że grałem w derbach Sycylii, chociaż Messina, której byłem zawodnikiem, nie miała rywala z tego samego miasta. Jej największymi przeciwnikami były Catania i Reggina. Reggio di Calabria to ostatnie miasto włoskie na kontynencie, a Messina jest z kolei pierwszym na Sycylii. Dzieli je tylko morze. Nie ma tam żadnych mostów, więc na mecze płynęło się statkami. Kibice Messiny i Regginy naprawdę się nie lubili, więc było tam rzeczywiście gorąco. Grałem jeszcze w Cottbus i można powiedzieć, że graliśmy derby wschodnich Niemiec z Herthą, jednak w tych spotkaniach nie było czuć prawdziwej atmosfery derbów - opowiada Iliew na wisla.krakow.pl.

Pomocnik Wisły przyznaje, że najważniejsze były dla niego derby Belgradu. - To moje miasto i z tymi spotkaniami czułem największe emocje. W Belgradzie jest tak, że jeśli wygrasz derby, to znaczy, że Twoja drużyna jest bliżej mistrzostwa. Wisła jest znacznie większym klubem od Cracovii, ma więcej sukcesów w lidze, w Europie i poziom między tymi drużynami jest znacznie wyższy niż między Partizanem a Crveną Zvezdą. Myślę, że tutaj derby to bardziej prestiżowa sprawa, a w Belgradzie wynik często decyduje o tym, kto będzie mistrzem - mówi pomocnik.

Wspomina derby Belgradu, podczas których kibice wbiegli na boisko. - Byłem akurat w środku tego wszystkiego. W ferworze walki nawet dostałem od kogoś. W pierwszej chwili nie rozumiałem powagi sytuacji. Szukałem drogi, żeby się stamtąd wydostać. Brat mojej żony jest jednym z ultrasów Crvenej Zvezdy. Widział wszystko i zaczął mnie szukać. Znalazł mnie, podszedł i mnie zaczął osłaniać. Kiedy zobaczyli to kibice Partizana, myśleli, że walczymy i przybiegli, żeby mi pomóc! "Nie, nie, on jest ze mną" - mówiłem. Teraz to wspominam ze śmiechem - przyznaje Iliew.

Sam jest związany z Partizanem, ale rodzina jego żony kibicuje Crvenie. - Ale szanuję ich, szanuję kibiców przeciwnej drużyny. Mam wśród nich wielu przyjaciół, na przykład szwagra, który jest przecież ultrasem. Nikt nie robił mi problemów w rodzinie, kiedy były grane derby.

Atmosfera których derbów najbardziej utkwiła mu w pamięci? - Nie wiem jeszcze, jak jest tutaj, ale najlepsza jest na meczach Partizana z Crveną Zvezdą i PAOK-u z Arisem. Jestem pod wrażeniem tego, jak dopingowali kibice w Grecji. W Serbii na przykład Partizan zajmuje południową trybunę, Crvena północną, reszta to takie spokojniejsze sektory. Ultrasi na trybunie północnej i południowej cały czas śpiewają. Tutaj, w Polsce, mała część stadionu przeznaczona jest dla fanów przyjezdnej drużyny, tak samo jest w Grecji - odpowiada Iliew.

Kto zostanie bohaterem derbów Krakowa?
Koen van der Biezen (Cracovia)
14%
1092 głosów
Cwetan Genkow (Wisła)
20%
1662 głosów
Wojciech Kaczmarek (Cracovia)
12%
986 głosów
Patryk Małecki (Wisła)
12%
1000 głosów
Maor Melikson (Wisła)
15%
1183 głosów
Saidi Ntibazonkiza (Cracovia)
14%
1145 głosów
ktoś inny
13%
1015 głosów
Więcej o: