Były prezes Wisły Kraków: Za pomysłem powrotu Jacka Bednarza stoi Krystian Rogala

- Bogusław Cupiał przez piętnaście lat nauczył się futbolu i zna się na nim całkiem nieźle. Problem polega na tym, że w Wiśle, tak jak w TeleFonice, zbyt dużą rolę odgrywają frakcje i koterie - mówi w Janusz Basałaj, który w sezonie 2004/05 przez siedem miesięcy był sternikiem klubu z ul. Reymonta.
Ostatnio funkcję prezesa w sprawował jego brat Bogdan. Podał się do dymisji, po tym jak włodarze bez jego wiedzy podpisali umowę z Bednarzem. - Za pomysłem jego powrotu do Wisły stoi pan Krystian Rogala [były prezes Ruchu Chorzów i członek rady nadzorczej Wisły oraz doradca Cupiała - przyp. red.]. Sam mi o tym mówił w październiku -przekonuje Basałaj w rozmowie z serwisem wislalive.pl. - Nie oceniam tych zmian. Uważam, że jest to kolejny moment, kiedy wykorzystano zniechęcenie prezesa Cupiała, który był bardzo blisko Ligi Mistrzów. Teraz jest nowa opcja - "odnawiamy"! Przyszedł Bednarz - reformator. Jak patrzę na jego wystąpienia, to się śmieję. Jacku gdzie Ty będziesz za rok o tej porze? Gdzie będziesz w lipcu? Czy będziesz z tym samym trenerem czy z nowym? Co wtedy powiesz?

Zdaniem Basałaja wypowiedzi wiceprezesa ds. sportowych dotyczące kryzysu finansowego były marketingowym strzałem w stopę. - Bednarz niepotrzebnie zadeklarował, że klub będzie chciał pozyskać głównie Polaków Już widzę, jak paru ludzi zaciera ręce Pan wie, ile prezes Cacek chciał za Marcina Robaka? Ponad milion euro! Maor Melikson kosztował dwa razy mniej - zaznacza redaktor naczelny Orange Sport. - Mówienie w pierwszych dniach urzędowania, że klub jest słaby obniża wartość marketingową Wisły. Przez to działacze mogą mieć problemy z pozyskaniem sponsorów.

Były prezes odnosi się także do spekulacji mówiących o tym, że latem klub przejmie Franciszek Smuda. - Mam jakieś informacje na ten temat, ale nic nie powiem - śmieje się Basałaj. - To właśnie Smuda jest autorem powiedzenia - "Zrobię Ci to za pół ceny". Jeśli nie wyjdzie mu na Euro, to w Wiśle będzie miał bardzo przyjemne lądowanie. Kiedy Wisła odpadła z Ruchem Chorzów z Pucharu Polski, bardzo zabolało to Cupiała. Przywiązuje on dużą uwagę do tego, czy ktoś ma szczęśliwą rękę czy nie. Jeśli nie ma to... nawet nie chcę kończyć

Więcej o: