Michał Probierz: Jeśli piłkarze Wisły Kraków myślą, że będą grać na pół gwizdka, to...

Po sezonie wygasną kontrakty dziewięciu piłkarzom Wisły, a klub nie ukrywa, że z większością będzie chciał się rozstać. Trener Michał Probierz ostrzega: - Niech nie myślą, że teraz będą mogli grać na pół gwizdka!
Z dziewięciu zawodników, którym za trzy miesiące kończą się umowy, działacze rozpoczęli rozmowy tylko z Sergiejem Pareiką i Radosławem Sobolewskim (to, czy podpisze nowy kontrakt, będzie zależało od stanu jego zdrowia).

Wisłę na pewno opuszczą David Biton, Gervasio Nunez i Junior Diaz, bo krakowian nie stać na ich wykupienie. Za nowym pracodawcą mogą powoli rozglądać się: Tomas Jirsak, Filip Kurto, Michael Lamey i Dragan Paljić. - Każdy z tych zawodników, którym kończą się kontrakty, gra o swoje, Niech sobie nie myślą, że jak będą grali na pół gwizdka, to ktoś ich potem weźmie. Jeśli tak myślą, to są w grubym błędzie. Zawsze rozmawiam z zawodnikami, z których rezygnuję. Później dzwonią do mnie i mówią: "miał pan rację, trudno znaleźć nowy klub" - przekonuje Probierz.

Wiślacy w sobotę zmierzą się z Jagiellonią (godz. 18). Do Białegostoku wyjadą w piątek - czeka ich sześciogodzinna podróż pociągiem. Do Krakowa wrócą dzień po meczu.

Dla Probierza będzie to sentymentalna podróż, bo w latach 2008-11 prowadził Jagiellonię. Spotka się m.in. z napastnikiem Tomaszem Frankowskim, byłym napastnikiem Wisły. - Frankowski jest ikoną Wisły. Bardzo go cenię i nieprawdą jest, że byliśmy w konflikcie. Na pewno spotkamy się na kawie - zapewnia Probierz.

Szkoleniowiec nie musi głowić się, jak zatrzymać Frankowskiego, bo 38-letni napastnik nie zagra z powodu kontuzji (pisaliśmy o tym TUTAJ).

Wszyscy kibice z Krakowa są na Facebooku Kraków - Sport.pl »