Sport.pl

Jak Gordan Bunoza i David Biton zostali kowbojami

- Trochę mi przykro, że na pierwszą bramkę dla Wisły musiałem czekać prawie dwa lata, ale jestem zadowolony, że w końcu trafiłem - opowiada Gordan Bunoza na oficjalnej stronie Wisły Kraków.
- Mam nadzieję, że mój gol pomoże nam w awansie - dodaje Bunoza. Dzięki bramce Bośniaka Wisła pokonała w Poznaniu Lecha w pierwszym meczu ćwierćfinałowym 1:0. Rewanż odbędzie się 20 marca w Krakowie (godz. 18.30).

- Puchar Polski jest dla nas bardzo ważny. Jeśli zwyciężymy w tych rozgrywkach, to będziemy mieli pewny udział w europejskich pucharach - przypomina Bunoza.

Po strzeleniu bramki bośniacki obrońca odegrał scenkę, w której udawał, że strzela do Davida Bitona. - Po golu adrenalina była naprawdę wysoka. Zachowaliśmy się z Dudu jak kowboje, którzy do siebie strzelają. Przed meczem żartowaliśmy. Mówiłem mu, że jestem przekonany, że on zdobędzie bramkę. Wtedy ustaliliśmy, że jeśli tak się rzeczywiście stanie, to zrobimy taki żart. Role się odmieniły, bo to ja strzeliłem gola - opowiada Bunoza.

Jesteś kibicem i jesteś z Krakowa? Musisz zostać fanem Facebooka Kraków - Sport.pl »


Więcej o: