Sport.pl

Prasa o meczu Standard - Wisła Kraków. "Walczyli nie tylko kopiąc piłkę, ale również na pięści".

PRZEGLĄD PRASY. Mistrzowie Polski bezbramkowo zremisowali w Liege i odpadli z Ligi Europy. W trakcie spotkania nie oddali ani jednego celnego strzału. Gazety jednak bardziej rozpisują się o przepychankach po spotkaniu niż o nieskutecznej grze mistrzów Polski.
"Krakowianie mieli wszystkie atuty po swojej stronie - kreatywność linii ofensywnej i doświadczenie obrony. To Wisła przywiozła do Liege lepszych piłkarzy niż tego dnia mógł wystawić przetrzebiony kartkami i urazami Standard. Ale zespół Kazimierza Moskala nie był jednak w stanie tego wykorzystać. Wisła stworzyła sobie niewiele sytuacji, a niestety ponownie wpływ na wynik miała nieodpowiedzialność Gervasio Nuneza - pisze "Przegląd Sportowy"

Korespondent dziennika krytykuje także Sergieja Pareikę. - W ostatnich sekundach meczu, zamiast jak najszybciej wznowić grę, wdał się w idiotyczną przepychankę z młodszym niemal o 20 lat Serge'em Gakpe. Gdy sędzia gwizdnął po raz ostatni, Pareiko z furią w oczach rzuca się na zawodników Standardu. Zamiast awansem, skończyło się wielką awanturą - podkreśla dziennikarz.

O przepychankach można przeczytać również w "Dzienniku Polskim". "Wiślacy walczyli w czwartek w Liege o awans do 1/8 finału Ligi Europy nie tylko kopiąc piłkę, ale również na pięści, bowiem po meczu doszło na boisku do regularnej bijatyki. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem, który po wyniku 1-1 w pierwszym spotkaniu w Krakowie jest korzystny dla Standaru. Wisła odpadła więc z europejskich pucharów" - pisze gazeta.

"Gazeta Krakowska" podkreśla, że przez kilka minut po zakończeniu spotkania na boisku działo się więcej niż w trakcie jego trwania. "Mistrzowie Polski nie byli w stanie strzelić bramki Standardowi i odpadli z gry w europejskich pucharach. Mecz na kolana poziomem nie rzucił, a największe emocje wywołała... bójka piłkarzy do jakiej doszło już po zakończeniu gry. W Liege nie bez racji obawiano się starć kibiców, tymczasem pobili się piłkarze. Ci ostatni mieli strzelać bramki, ale strzelali... kibice z petard. Wszystko było więc odwrotnie niż miało być..." - czytamy.

Po spotkaniu po raz kolejny dali o sobie znać kibole. O ich zachowaniu piszemy tutaj.

Więcej o:
Komentarze (6)
Prasa o meczu Standard - Wisła Kraków. "Walczyli nie tylko kopiąc piłkę, ale również na pięści".
Zaloguj się
  • co_ty_na_to.2011

    Oceniono 6 razy 4

    .
    [...] Mistrzowie Polski bezbramkowo zremisowali w Liege i odpadli z Ligi Europy. W trakcie spotkania nie oddali ani jednego celnego strzału.[...]

    Cały mój komentarz jest zawarty w cytacie powyżej.
    .

  • ulanzalasem

    Oceniono 2 razy 2

    Czy nasze kluby grały słabo ? Tak! Ale popatrzmy jak grali nasi przeciwnicy, naprawdę do awansu nie brakowało nam dużo. Szkoda, szczególnie pierwszego spotkania Wisły, bo kartka była dyskusyjna, zresztą jakoś musiał zareagować. Standard tak samo jak Portugalczycy nie byli znacznie lepsi, ale jeśli tak prowadzi się kluby...Zmiany trenerów, krnąbrni zawodnicy, osłabianie się, brak szerokiej ławki, która pozwala grać w lidzie i pucharach, brak akademii piłkarskich, murawa jak bagno itp. kwestie mimo 21 lat pozostaję na tym samym poziomie. Po 21 latach jedynie miasta/państwo wybudowały prywatnym klubom kilka stadionów (których nie są w stanie utrzymać).

  • jacek201057

    Oceniono 7 razy 1

    Bylem na meczu. Katastrofa, nuda, nedza, blamaz. Dobrze ze odpadli bo nie maja w tej gorszej lidze europejskiej nic do szkania. Niech lepiej walcza na swoim podworku.

  • krakk1

    0

    "To Wisła przywiozła do Liege lepszych piłkarzy niż tego dnia mógł wystawić przetrzebiony kartkami i urazami Standard. Ale zespół Kazimierza Moskala nie był jednak w stanie tego wykorzystać."

    Cos takiego tylko kretyn może napisać.

    Wisła była osłabiona brakiem kluczowego zawodnika - Małeckiego. Została rozbita tą aferą.
    A oni opowiadaja, że Standard nie miał paru piłkarzy... chociaz grał lepiej niz w pierwszym meczu...
    'Znafcy' od pokwikiwania...

  • krakk1

    0

    "To Wisła przywiozła do Liege lepszych piłkarzy niż tego dnia mógł wystawić przetrzebiony kartkami i urazami Standard. Ale zespół Kazimierza Moskala nie był jednak w stanie tego wykorzystać."

    Cos takiego tylko kretyn może napisać.
    Wisła była osłabiona brakiem kluczowego zawodnika - Małeckiego. Została rozbita tą aferą.
    A oni opowiadaja, że Standard nie miał paru piłkarzy... chociaz grał lepiej niz w pierwszym meczu...
    'Znafcy' od pokwikiwania...

  • Gość: bert

    Oceniono 5 razy -1

    Cała prawda o Wiśle szkoda było czasu na ogladanie tej słabej gry ale człowiek łudzi się ze może jednak dadzą radę a tu wniosek nawet nie trafili w bramkę przez 90 min tak wyglada potęga Wislaków przyznam że liczyłem że ograją ten kiepski klub z Belgii.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX