Sport.pl

Radosław Gilewicz: Piłkarze Wisły Kraków mieli pomysł na grę tylko do 20. metra

- W meczach z takimi rywalami jak Standard Liege nie stwarza się wielu dogodnych sytuacji. Szanse są dwie, trzy i trzeba je wykorzystać. Piłkę meczową miał Andraż Kirm. Gdyby trafił, Wisła byłaby w kolejnej rundzie - uważa były napastnik, obecnie komentator Canal+.
W rewanżowym meczu 1/16 finału Ligi Europy podopieczni Kazimierza Moskala zremisowali 0:0. W Krakowie było 1:1 i do kolejnej rundy awansowali Belgowie. - Wiślacy zdawali sobie sprawę, że nie mogą stracić bramki. Zagrali solidnie i byli świetnie zorganizowani taktycznie. Dobrze zabezpieczyli tyły i nie pozwolili rywalom grać w piłkę. Standard sytuację zaczął stwarzać dopiero w końcówce, ale wtedy krakowianie postawili wszystko na jedną kartę i napastnicy wicemistrza Belgii mieli więcej miejsca - ocenia Gilewicz. - Świetnie zaprezentował się Osman Chavez. Uważam, że to zawodnik, który długo nie pogra w Polsce. Wygrał wiele pojedynków.

Zdaniem byłego napastnika reprezentacji Polski krakowianie gorzej zaprezentowali się z przodu. Słabszy mecz zagrał Maor Melikson. - Dobrze zaczął, ale później był już szczelnie kryty - zaznacza Gilewicz. - Piłkarze Wisły Kraków mieli pomysł na grę tylko do 20. metra. By skutecznie rywalizować w europejskich pucharach, trzeba mieć dobrego napastnika. Cwetan Genkow był zbyt statyczny. Za mało grał bez piłki i nie szukał prostopadłych podań. Nie radził sobie także w pojedynkach jeden na jednego. Można go tylko pochwalić za grę w destrukcji.

Nie popisał się także Gervasio Nunez, który w 63. minucie dostał czerwoną kartkę. W pierwszym spotkaniu Argentyńczyk sprowokował sytuację, po której w polu karnym Michał Czekaj faulował Yoniego Buyensa. - Oczywiście można skarcić go za niepotrzebny faul w drugiej połowie rewanżowego spotkania, ale nie nazwałbym go antybohaterem dwumeczu. Jako defensywny pomocnik jest szczególnie często wystawiany za próbę. To dobry zawodnik. Nie przypadkiem gra w podstawowym składzie Wisły - podkreśla Gilewicz.

Więcej o: