Sport.pl

Kapitan Wisły Kraków: Absolutnie nie czuliśmy się słabsi

- Po pierwszym meczu mówiłem, że mam nadzieję, iż rewanż zagramy w pełnym składzie. Znów kończyliśmy w dziesięciu i może dlatego nie udało nam się strzelić gola? - zastanawia się Cezary Wilk, kapitan Wisły Kraków.
Mistrzowie Polski tylko zremisowali w Liege 0:0 i nie awansowali do 1/8 Ligi Europy. - Ale absolutnie nie czuliśmy się słabsi. To były dwa bardzo wyrównane mecze. Jedna bramka mogła rozstrzygnąć losy awansu na naszą korzyść. Niestety przez całe 90 minut nie udało nam się jej zdobyć - przyznaje Wilk.

Kapitan Wisły przyznaje, że gospodarze nastawili się na obronę, czym mocno uprzykrzyli życie krakowianom. - Zagrali bardziej defensywnie niż w Krakowie. Bardzo zagęścili środek pola i trochę wyeliminowali nasze atuty w ataku. Nasi ofensywni zawodnicy lubią wymieniać dużo podań, a to było bardzo utrudnione. Przegraliśmy swoją szansę i teraz trzeba podnieść głowę. W niedzielę kolejny mecz - podkreśla Wilk.

Pomocnik Wisły podziękował także kibicom krakowian. - Mam ogromny szacunek do fanów, którzy w takiej liczbie przyjechali do Liege - kończy Wilk.

Więcej o: