Sport.pl

Liga Europy. Nerwowo na trybunach, nerwowo podczas meczu i po spotkaniu

Kapitan Standardu Liege odepchnął trenera Kazimierza Moskala, a Serge Gakpe kopnął Sergieja Pareikę. Po spotkaniu doszło do przepychanek między piłkarzami obu zespołów.
Nerwowo było też na trybunach. Kibice Wisły nie zachowali ciszy, gdy cały stadion chciał uczcić minutą ciszy śmierć trenera przygotowania fizycznego drużyny z Liege. Później wywiesili transparent "Prawdziwe piekło jest tutaj" i odpalili race. Na szczęście nie wpadli na pomysł, by nimi rzucać w kierunku sektorów gospodarzy (kibole Standardu tak zrobili w Krakowie).

Na boisku też nie brakowało emocji. Gervasio Nunez w swoim stylu udawał, że rywal uderzył go w twarz. Sędzia nie dał się nabrać i ukarał Argentyńczyka żółtą kartką.

Nerwów na wodzy nie utrzymał Reginal Goreux kapitan Standardu, który w drugiej połowie odepchnął trenera Moskala. - Nie sądzę, by Goreux przekroczył granicę. To są po prostu emocje i tak się może zdarzyć - stwierdził Jose Riga, trener Standardu.

Sytuacja jeszcze bardziej zaogniła się tuż przed końcem meczu, gdy Gakpe kopnął Pareikę. Estończyk doskoczył do niego. - Nie byłoby problemy, gdyby po tym co zrobił podszedł i przeprosił, a on sobie po prostu poszedł jakby nic się nie stało. Dlatego się zdenerwowałem. To zachowanie nie fair. Tak nie można - mówił Pareiko. - Dla mnie ten co odepchnął trenera Moskala powinien dostać czerwoną kartkę. To jest nienormalne zachowane. Jak takie rzeczy może robić kapitan zespołu. Sędzia stał blisko i nie zareagował odpowiednio

Po zakończeniu spotkania doszło do przepychanek piłkarzy obu zespołów. Z szatni wybiegł nawet Nunez, który wcześniej został ukarany czerwoną kartką. - Proszę nas zrozumieć, my też jesteśmy ludźmi, którymi targają emocje. Później w szatni rywale nas przeprosili i podaliśmy sobie ręce - zapewnia Cezary Wilk, kapitan Wisły.

Po meczu pod stadionem kibice Wisły próbowali wyłamać ogrodzenie i rzucali petardami hukowymi. Policja użyła gazu łzawiącego, który dostał się nawet do strefy wywiadów z piłkarzami. Zawodnicy co chwila kasłali i z trudem wydusili z siebie kilka zdań.

Więcej o:
Komentarze (4)
Liga Europy. Nerwowo na trybunach, nerwowo podczas meczu i po spotkaniu
Zaloguj się
  • Gość: WKMP

    Oceniono 7 razy 7

    Panie Klemba... no naprawdę... To doprawdy niespotykane by atak chuliganów Standardu po meczu na kibiców Wisły o czym piszą WSZYSTKIE portale i dzienniki belgijskie, które to wydarzenia dokładnie zrelacjonowała też belgijska policja opisać jako "Zadymę którą robią po meczu kibole Wisły próbujący wyłamać ogrodzenie". To niesamowite, że POLSKA (?) Gazeta potrafi w imię swojej propagandy i swojej linii programowej (czytaj- "wszyscy polscy kibice to kibole w przeciwieństwie do cudownych kibiców z Zachodu") tak bezczelnie i jawnie kłamać korzystając, że masy tumanów - wystarczy spojrzeć na komentarze- spijają te kłamstwa z rozkoszą i kompletnym brakiem krytycyzmu... Wstyd, naprawdę, wstyd!

  • dzieuchy

    Oceniono 4 razy 4

    klemba napisz jak ceny salcesonu, serdelków, majonezu i golonek, czyli twych ulubionych dyscyplin. oj zapomniałem o kiełbasie krótkodojrzewającej

  • grosz08

    Oceniono 1 raz 1

    jestem kibicem Legi ale: po pierwsze to transparent z racami byl wywieszony przed minuta ciszy (to tak dla redaktorow zeby sie trzymali chociaz raz prawcy) a po drugie to bardzo nie fajnie sie zachowali przy tej miuncie ciszy. Trzeba bylo uszanowac to.

  • Gość: andrew

    Oceniono 2 razy -2

    Pareiko zachował sie jak idiota.Naoglądał się chyba boksera Chicory.Za to zachowanie dostanie parę meczów kary i puchary ma z głowy.Klub powinien sie zastanowić czy z takim bramkarzem po pseudo popisach w Belgi cz y Lubinie podpisać nową umowę.Kolega Kurty z reprezentacji Skorubski za prawie 2 miliony euro idzie grać do Niemiec a Kurto siedzi na ławie.A swoją drogą zastanawia dziennikarska cisza po błędach Pareiki w Nikozji czy Lubinie. Dla Pawełka nie byli tacy tolerancyjni.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX