Sport.pl

Liga Europejska. Wisła w komplecie, Standard się boi

1/16 finału Ligi Europejskiej. Tydzień temu Wisła była lepsza, ale przez godzinę grała w dziesiątkę i tylko zremisowała 1:1. W czwartek osłabiony - przez kontuzje - będzie Standard Liege. Transmisja w Polsacie Sport o 19, relacja Z Czuba i na żywo w Sport.pl
Ostatni raz w ćwierćfinale europejskich pucharów polska drużyna wystąpiła 17 lat temu. Legia zmierzyła się wtedy z Panathinaikosem w Lidze Mistrzów.

Wisła, by zagrać o półfinał, nie musi nawet pokonać wielkich rywali. Jeśli wyeliminuje Standard, trafi na Club Brugge lub Hannover, czyli co najwyżej europejską klasę średnią. - Wystarczy spojrzeć, jak wyglądał mecz w Krakowie, gdy graliśmy w dziesięciu. Cały czas potrafiliśmy się utrzymywać przy piłce. Będziemy w stanie zaprezentować to też w Belgii - mówi stoper Kew Jaliens, który prawdopodobnie zastąpi w pierwszej jedenastce ukaranego czerwoną kartką Michała Czekaja.

Osłabieniem nie będzie też brak Patryka Małeckiego. Skrzydłowy Wisły został odsunięty od zespołu, bo nie podał trenerowi Kazimierzowi Moskalowi ręki po zmianie w meczu ze Standardem, a potem oświadczył, że woli trenować w Młodej Ekstraklasie, i zapowiedział, by nie brać go na mecz z Zagłębiem. Zastąpić go mogą Andraż Kirm albo Iivica Iliew. Obaj w Lubinie strzelili po golu, ale bliżej pierwszej jedenastki jest ten ostatni.

Tydzień temu krakowianie, choć grali ponad godzinę w osłabieniu, byli lepsi od wicemistrza Belgii. - Byłem pozytywnie zaskoczony postawą Wisły, zwłaszcza znakomitym przygotowaniem fizycznym - podkreśla Marcin Baszczyński, który na Reymonta grał w latach 2000-09. - Nie mniej ważna jest psychika. Wiślacy muszą wierzyć, że da się pokonać Standard.

W Standardzie sytuacja jest zdecydowanie gorsza. - Trochę się boją Polaków. Wiedzą, że remis z Krakowa to nie jest komfortowy wynik - mówi Aleksander Kłak, srebrny medalista z Barcelony i trener bramkarzy juniorów Antwerpii.

W pierwszym meczu w Standardzie zabrakło czterech kontuzjowanych piłkarzy, teraz dołączyło do nich kolejnych dwóch. Dwóch następnych będzie pauzowało za kartki. Nie wiadomo też, czy wykuruje się pierwszy bramkarz Sinan Bolat. W niedzielę osłabiona drużyna poległa w lidze ze słabeuszem Zulte Waregem 2:4. W dodatku kilka dni temu zmarł trener przygotowania fizycznego Standardu. - Z defensywą nie jest najlepiej, a nie siedzę w głowach piłkarzy i nie wiem, jak zareagują na śmierć Guya, ale na pewno chcemy wygrać - mówi trener Jose Riga. - Jest wiele przeciwności, z którymi musimy się zmierzyć, ale już nieraz dowiedliśmy swojej wartości. To będzie kolejny egzamin dojrzałości dla mojej młodej drużyny.

Standard to drużyna własnego stadionu, na którym piłkarze liczą, że doping kibiców sparaliżuje rywali. - Wydaje się jakby wisieli nad bramką - opowiadał Andrzej Bahr, jeden z asystentów trenera Kazimierza Moskala.

Moskal wierzy, że z nauczki w Nikozji (mistrz Polski przegrał z Apoelem 1:3 i nie awansował do Ligi Mistrzów), gdzie też na trybunach zasiadają fanatyczni fani, jego piłkarze wyciągnęli wnioski i nie przestraszą się gorącej atmosfery. - Rozmawiałem o tym z zawodnikami. Mam doświadczony zespół, który musi umieć grać w takich warunkach - zaznacza Moskal.

Więcej o:
Komentarze (14)
Liga Europejska. Wisła w komplecie, Standard się boi
Zaloguj się
  • d.szopa

    Oceniono 16 razy 16

    Te wszystkie brednie wypisane przez belgów są wielką manipulacją. Osobiście stałem przy sektorze tych debili. To przecież oni zaczęli cała atmosferę już na początku meczu, rzucając na sektor Wisły odpaloną racę!!!!Później już wszystko latało począwszy od pepsi po musztardę i inne rzeczy. Nie wierzcie tym głupkom z gazet. I tak w dużej mierze kształtowana jest opinia o polskich kibicach. Kto nie był i nie widział najlepiej niech nie komentuje i się nie odzywa. Pozdrawiam TYLKO WISŁA TS!

  • Gość: wiślak

    Oceniono 17 razy 11

    "Standard to drużyna własnego stadionu, na którym piłkarze liczą, że doping kibiców sparaliżuje rywali" a co belgowie mysla że Wisła pierwszy raz bedzie grała na łosnym stadionie? Przeciez głosny doping jest prawie na kazdym stadionie w Polsce.. Wiślacy sie juz do tego przyzwyczaili. Poza tym wszystko działa na nasza korzyść,belgowie maja kłopoty ze składem i wgl.Mmusimy awansowac i wierze w to ! :)

  • demotywator_pl

    Oceniono 5 razy 5

    @Gość: wiślak napisał:

    "Standard to drużyna własnego stadionu, na którym piłkarze liczą, że doping kibiców sparaliżuje rywali" a co belgowie mysla że Wisła pierwszy raz bedzie grała na łosnym stadionie? Przeciez głosny doping jest prawie na kazdym stadionie w Polsce.. Wiślacy sie juz do tego przyzwyczaili. Poza tym wszystko działa na nasza korzyść,belgowie maja kłopoty ze składem i wgl.Mmusimy awansowac i wierze w to ! :)
    -------

    Bardzo się cieszę z optymizmu kibiców, ja kiedyś też tak miałem, ale życie zweryfikowało mój optymizm, po wpadkach Wisły.

    Czy aby nie zapomniałeś o piknikowym wyjeździe Wisły ? , bo ja pamiętam.

    A potem było: bach, bach Karabach i po zawodach.
    Do puki piłka w grze jak mawiał nieodżałowany Górski, to wszystko jest możliwe.
    To Standard uzyskał korzystny wynik w Krakowie a nie Wisła.
    I to Wisła musi atakować, by strzelić pierwsza bramkę, co będzie niełatwe i jednocześnie bardzo niebezpieczne, bo jedna kontra i po rybach.
    Ale za kilka godzin sami się przekonamy, kto będzie grał dalej.

  • Gość: CWSS

    Oceniono 8 razy 2

    Nasi (polscy!) kibole na miejscu powinni pokazac się conajmneij tak jak kibole kolejorza - był i porządek i super doping - w menczesterze;) do dziś na pwewien sposób kibicowania mówią: "poznań dance"

  • kewrel

    Oceniono 3 razy 1

    do polfinalow daleka droga, radze przestudiowac drabinke przed zbytnim napinaniem sie

  • simon409

    Oceniono 9 razy 1

    walka o ćwierćfinał? jeżeli przejdziemy dzisiaj belgów to dopiero nastepny pojedynek będzie o ćwierćfinał panowie znafcy ze szport.pl

  • demotywator_pl

    Oceniono 8 razy -2

    Jak czytam takie brednie, to mi ręce opadają.
    Teraz jest dla mnie wszystko jasne, na mecz przeciwko Wiśle, Standard wystawi dwóch trenerów, lekarza i może masażystę, a może sędzia usunie jeszcze jednego z nich za faul, wtedy będą grać tylko w trójkę.
    Niesamowite, wszyscy boją się Wisły i pewnie na sam ich widok, zaraz położą się na boisku, czekając na najniższy wymiar kary.

    Więc przypomnę tylko, że Wisła nie mogła sobie poradzić z KGHM, zajmującym obecnie ostatnie miejsce w lidze, a Standard jest dużo słabszy od " miedziowych ", to nawet w 8 osobowym składzie Wisła strzeli ze 4 bramki.

    Proponuję jeszcze dopompować do tego balonika " więcej helu ".
    Pozdrawiam
    .

  • bukaj22

    Oceniono 15 razy -11

    Przecież Standard w pierwszym meczu strzelił bramkę i świadomie cofnął się do obrony. Przeważnie na wyjazdach tak grają w LE i było , to wynikiem taktyki a nie siły Wisły. Krakowianie nie mieli wyboru , bo wynik 1-0 pozbawiał ich awansu. Zresztą wynik 1-1 też dla Wisły jest zły i sadzę , że mimo kontuzji Standard u siebie będzie dominował na boisku.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX