Kazimierz Moskal o Patryku Małeckim: Rozumiem i akceptuję decyzję działaczy

We wtorek zarząd Wisły Kraków do końca sezonu odsunął skrzydłowego od zespołu. - Ma czas nie na to, by przemyśleć swoje postępowanie, ale na to, by się zmienić - podkreśla trener mistrza Polski.
W meczu ze Standardem Liege Małecki był pierwszym piłkarzem zmienionym przez szkoleniowca. Po tym, jak opuścił boisko nie podał ręki Moskalowi i poszedł od razu do szatni. Potem zadeklarował, że nie chce grać w klubie i nie weźmie udziału w meczu z Zagłębiem Lubin. Trener liczył na to, że piłkarz przemyśli swoje zachowanie. Chciał porozmawiać z Małeckim w sobotę, ale ten nie przyszedł na spotkanie. - Jeszcze w poniedziałek mówił mi, że nie określił się co do swojej przyszłości. Podejrzewam, że nawet gdyby wtedy przeprosił, to działacze podjęliby taką samą decyzję - uważa Moskal. - Patryk wie, czego od niego wymagam. Chcę by publicznie przyznał się do tego, że zrobił błąd odwracając się od drużyny. Rozumiem i akceptuję decyzję władz.

Moskal objął drużynę w listopadzie i stawiał na Małeckiego, jeśli ten był zdrowy. 24-letni pomocnik wystąpił w sześciu meczach prowadzonej przez szkoleniowca drużyny i zdobył gola w meczu Ligi Europy z Odense BK (2:1).