Marek Koźmiński o Patryku Małeckim: Szatnia wyczyszczona z osoby, która ją rozkładała

- Decyzja w sprawie zawieszenia jest jedyną słuszną, biorąc pod uwagę to co zrobił piłkarz. Kara musiała być dotkliwa- stwierdził były reprezentant Polski i komentator.
Małecki został zawieszony przez Wisłę Kraków do końca sezonu 2011/12. Pomocnik krakowian będzie trenował indywidualnie. - Nie powinien wejść już więcej do szatni Wisły. To nie jego pierwszy wybryk- ocenia Koźmiński.

24-letni pomocnik w przeszłości m.in. odmówił wejścia na boisko podczas sparingu z Hannoverem 96, otrzymał również karę za wyzywanie Saidego Ntibazonkizy, zawodnika Cracovii, czy też obrażanie części kibiców Wisły. Teraz został zawieszony za zachowanie po zejściu z boiska w meczu ze Standardem Liege w 1/16 finału Ligi Europy. Małecki nie podał ręki trenerowi Kazimierzowi Moskalowi i zamiast na ławkę rezerwowych udał się do szatni. Następnie stwierdził, że nie zagra w ligowym meczu z Zagłębiem Lubin. - Małecki nie ma szansy na grę na żadnym rozsądnym poziomie. Każdy będzie miał na uwadze jego zachowanie- uważa Koźmiński. - Jego absencji ze Standardem w ogóle nie rozpatrywałbym tego w kategoriach osłabienia. Był nieistniejącym ogniwem drużyny, jej złym elementem. Nie traktował tego klubu dobrze i sądzę, że nie będzie to miało wpływu na zespół. Szatnia została wyczyszczona z osoby, która ją rozkładała.