Sport.pl

Wisła Kraków. Andrzej Iwan: Osman Chavez nie nawala w meczach o stawkę

Piłkarze Standardu Liege rzadko zagrażali bramce Sergieja Pareiki, bo z obowiązków świetnie wywiązał się reprezentant Hondurasu, który radził sobie z silnym Mohammedem Tchite i szybkim Zoro Cyriacem.
W pierwszym meczu 1/16 finału Ligi Europy Wisła zremisowała 1:1 z wicemistrzem Belgii. - Spotkanie można podzielić na trzy fazy - mówi były napastnik Wisły. - W pierwszej - do momentu utraty gola - krakowianie prezentowali się bardzo dobrze. Od pewnego czasu podkreślam, że widać postęp w ich grze. Długo rozgrywali piłkę i utrzymywali się przy niej. Gdyby Łukasz Garguła zdobył gola na początku meczu, to sądzę, że nie doszłoby do sytuacji z rzutem karnym. W drugiej fazie spotkania, po stracenie bramki krakowianie byli w lekkim szoku. Po przerwie wyglądali już lepiej, a w końcówce przycisnęli i zdobyli gola. Mogli trafić jeszcze raz, ale Ivica Iliew zwlekał z oddaniem strzału.

Zdaniem Iwana wejście Serba w 57. minucie ożywiło grę Wisły. - Dał bardzo dobrą zmianę. Przeprowadził wiele dynamicznych akcji - tłumaczy. - Oprócz niego i Maora Meliksona chciałbym wyróżnić także Chaveza. Wydawało się, że rozpocznie mecz na ławce, a w pierwszym składzie wyjdzie Kew Jaliens. Trener Kazimierz Moskal postawił jednak na Honduranina, a ten po raz kolejny udowodnił, że nie nawala w meczach o stawkę.

Więcej o:
Komentarze (2)
Wisła Kraków. Andrzej Iwan: Osman Chavez nie nawala w meczach o stawkę
Zaloguj się
  • abuelo

    0

    trzecią bramkę w nikozji zawaliła prawa obrona, przesypiając krótkie rozegranie wolnego, konkretnie Czarek Wilk i Jovanović,którzy byli najbliżej akcji

  • Gość: friday

    Oceniono 3 razy -3

    Chyba zapomniał Pan kto zawalił trzecią bramkę w Nikozji!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX