Sport.pl

Wisła Kraków. Michał Czekaj: Trener pocieszał. Wydawało mi się, że faulu nie było

- Oczywiście, że byłem na siebie zły, bo osłabiłem drużynę. Ale na gorąco, tuż po zejściu do szatni, byłem przekonany, że nie faulowałem - opowiada młody obrońca Wisły, który w meczu ze Standardem otrzymał czerwoną kartkę.
Trzy dni przed meczem Czekaj skończył 20 lat. - Nie tak to sobie wyobrażałem. Nawet jeśli sędzia musiał podyktować rzut karny, to mnie w tym wypadku powinien pokazać żółtą, a nie czerwoną kartkę. By powiedzieć coś więcej, muszę jednak zobaczyć powtórkę - mówi stoper.

Przekonuje, że Wisła ciągle ma duże szanse na awans. - Szkoda tym bardziej, że nawet w dziesiątkę kontrolowaliśmy grę i gdybym nie musiał zejść z boiska, to zapewne pokonalibyśmy Standard - przekonuje Czekaj.

- Co mówił trener w przerwie? Pocieszał, powiedział "głowa do góry", bym się nie przejmował. Czy straciłem miejsce w składzie? Nie znam odpowiedzi na to pytanie - kończy Czekaj.

Więcej o:
Komentarze (1)
Wisła Kraków. Michał Czekaj: Trener pocieszał. Wydawało mi się, że faulu nie było
Zaloguj się
  • leszeksadek

    0

    witam mam wątpliwości i uwagi co do meczu Wisły ponieważ oglądałem wszystkie skróty meczów LE
    1.w pierwszej kolejce sędziowie odgwizdali 3 faule w polu karnym .1 żółta kartka dla Club Brugge ewidentny faul na Sobiechu,2 żółta kartka Athletic Bilbao tez ewidentny faul a dla Wiślaka moim zdaniem nie zasłużył sobie nawet na żółtą a dostał czerwoną bo przepisy przepisami a sędziowie na swój sposób sędziowanie tego mecz dla sędziów to był na poziomie zerowym brak komunikacji między sobą ten liniowy to bał się podjąć jakaś decyzje tylko czekał na to co zrobi główny kto go wynajmą na ten mecz
    pozdrawiam

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX