Liga Europy. Włodzimierz Lubański: - Wisła ma większe szanse na awans

- Wisła trafiła na słabszego rywala niż Legia. Ma silny skład, a Standard to młody i niedoświadczony zespół, więc powinna zrobic wszystko, by awansować. Belgowie nie są już tak mocni, jak jeszcze kilka lat temu - ocenia najlepszy strzelec w historii reprezentacji Polski na uefa.com.
Lubański w przeszłości był m.in. napastnikiem belgijskiego Lokeren (82 gole w 192 spotkaniach). Obecnie także związany z tym klubem i zna receptę na pokonanie Standardu Liege. - Nie można dać się zepchnąć do defensywy. Wisła potrafi wymieniać wiele podań, kontrolować przebieg spotkania. Powinna więc zdominować środek pola, postawić na ofensywę i spróbować strzelić bramkę. Standard też jest zwykle nastawiony na grę do przodu, dlatego istotne będzie, kto pierwszy trafi - uważa Lubański. - Wiślakom na pewno nie brakuje im umiejętności, by wyeliminować belgijską drużynę. Siła obu ekip jest bardzo podobna.

Mistrz olimpijski z 1972 roku zauważa również mocne punkty w zespole wicemistrza Belgii. - Drużyna została odmłodzona. Nowa generacja jest bardzo ambitna i zaczyna się dobrze prezentować, ale nie ma dużego doświadczenia, szczególnie na arenie europejskiej. To może być szansa Wisły. W Standardzie wyróżnia się bramkarz Sinan Bolat, który jest w składzie od 2008 roku, jak również napastnik Cyriac z Wybrzeża Kości Słoniowej. To skuteczny zawodnik, bardzo ruchliwy, potrafiący dobrze balansować ciałem- opowiada Lubański.

W drużynie mistrza Polski grają zawodnicy, którzy do niedawna występowali w belgijskiej ekstraklasie. Junior Diaz jest wypożyczony do Wisły z Club Brugge, a David Biton z obecnie II-ligowego Charlreoi. - Nie sądzę, by miało to jakiekolwiek znaczenie dla tych zawodników. Skonfrontują się z piłkarzami, z którymi rywalizowali już wcześniej, a to nie daje przecież przewagi. Może znają trochę lepiej specyfikę ligi belgijskiej, ale dla nich będzie to przede wszystkim okazja do odświeżenia starych znajomości - stwierdził były kapitan reprezentacji Polski.

Mistrz Polski po sezonie musi zdecydować, czy wykupi Bitona z Charleroi za 1,6 mln euro . - Kiedy występował w Charleroi, nie należał do gwiazd zespołu. Był jednym z wielu. Rozstrzelał się dopiero w Wiśle i sam jestem zaskoczony jego skutecznością. Niemniej suma 1,6 mln euro jak za tego piłkarza jest według mnie za wysoka. Przed jego wykupieniem, działacze powinni się mocno zastanowić- radzi Lubański.

Wisła podejmie Standard w czwartek, rewanż tydzień później.