Sport.pl

Liga Europy. Rywal Wisły Kraków rozpamiętuje ligową porażkę

Cztery dni przed meczem z mistrzami Polski w klubie w Standardzie Liege nie mówi się wiele o spotkaniu 1/16 finału Ligi Europy. Głośno jest za to o przegranej z Anderlechtem Bruksela 1:2.
Zaraz po meczu Jupiler League żaden z piłkarzy Standardu nie chciał rozmawiać z mediami. Do dziennikarzy wyszedł jedynie Jean-Francois de Sart, dyrektor sportowy klubu. - Można zrozumieć rozczarowanie zawodników. Prowadziliśmy przez ponad godzinę - podkreśla działacz.

Jego zdaniem wynik wypaczyła błędna decyzja sędziego Serge'a Gumiennego, który na początku drugiej połowy - przy stanie 1:0 - odgwizdał spalonego, gdy Mohammed Tichte wychodził sam na sam z bramkarzem Anderlechtu. - Nasz napastnik stał dwa metry za połową. Arbiter popełnił niewybaczalny błąd - podkreśla de Sart na łamach "Les Sports".

- Nie widziałem, gdzie dokładnie znajdował się Tchite w momencie podania. Musiałem zaufać asystentowi - podkreśla Gumienny.

W pierwszej połowie sędzia pomylił się jednak na korzyść Standardu, gdy podyktował jedenastkę (wykorzystał ją Tchite) za faul przed polem karnym. - Sytuacja nie jest jednoznaczna - uważa jednak de Sart. - Obrońca dwa razy trafił w nogę Cyriaca Gohi Bi. Po pierwszym wejściu nasz napastnik utrzymał się na nogach, po drugim padł już w polu karnym. Można się nawet zastanawiać czy rywalowi nie należała się czerwona kartka.

Po 25 kolejkach ligi Standard jest czwarty i traci 12 punktów do pierwszego Anderlechtu.

Więcej o:
Komentarze (1)
Liga Europy. Rywal Wisły Kraków rozpamiętuje ligową porażkę
Zaloguj się
  • Gość: Łukasz

    Oceniono 4 razy 4

    Liga ligą, puchary pucharami. Wisło, wybaczę Ci ten kolejny blamaż, tym razem wykonany w sierpniu ubiegłego roku z APOEL-em, gdy obejrzę futbol godny rozpamiętywania przez długi czas. Nie zważając na resztę, kibicujmy po prostu Legii i Wiśle w czwartek. Grają przecież dla naszego dobra, a i statystyki pójdą w górę za ewentualny sukces. Polska!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX