Osman Chavez: Transfer do Chin? To byłby szok kulturowy, zostaję w Wiśle

PRZEGLĄD PRASY. - Nie odczuwam w życiu żadnej presji w rodzaju: "chcę odjeść do tego i tego klubu, natychmiast". Nie, jestem spokojną osobą, wiem, że Bóg ma dla mnie w zanadrzu to, co najlepsze - opowiada Osman Chavez, obrońca Wisły Kraków, w rozmowie z ?Dziennikiem Polskim?. I ucina transferowe plotki.
Honduraska gazeta "La Tribuna" podała, że ofertę "nie do odrzucenia" złożyła za Chaveza jedna z chińskich drużyn. - Chiny? Była kiedyś taka opcja, ale zawsze powtarzam, że jestem zadowolony z pobytu w Krakowie. Mam ważny kontrakt z Wisłą i jestem tu szczęśliwy, podobnie jak moja rodzina - zapewnia Chavez. I dodaje, że wyjazd do Chin byłby dla niego "szokiem kulturowym".

Na sugestię, że w Azji mógł liczyć na podwyżkę, odpowiada: - Dla mnie kwestie finansowe nie są takie ważne. Najważniejszy dla mnie jest komfort życia i samopoczucie mojej rodziny. Istnieje dużo ważniejszych rzeczy na świecie, niż pieniądze. Tak to widzę. Mam ważną umowę z Wisłą i chciałbym to uszanować. Chcę tu kontynuować moją pracę, rozwijać się.

Według tej samej honduraskiej gazety stoperem zainteresowana jest też Legią Warszawa. - Naprawdę nie wiem, skąd ci ludzie czasem biorą te informacje... Nawet ja jestem tym zaskoczony - skomentował Chavez.