Liga Europy. Standard Liege sprawdzi się w hicie przed Wisłą

W niedzielę o godz. 14.30 Standard Liege podejmie mistrza Belgii Anderlecht Bruksela. Na boisko nie wybiegnie m.in. Marcin Wasilewski. Dla drużyny z Liege będzie to ostatni test przed czwartkowym spotkaniem z Wisłą Kraków w 1/16 finału Ligi Europy.
Mecz pomiędzy obiema drużynami ma w Belgii rangę klasyku. W ostatnich latach zarówno Standard, jak i Anderlecht nie opuszczały czołówki tabeli. Ale wyniki często były zaskakujące. W rundzie jesiennej zespół z Brukseli rozgromił Standard 5:0, a jedną z bramek strzelił Wasilewski.

Obecnie Anderlecht jest na szczycie tabeli i ma dziewięć punktów przewagi nad czwartym. - Jeśli ich pokonamy, w drużynie z Brukseli pojawią się wątpliwości. Nie będzie to łatwe, bo Anderlecht jest świetną drużyną. Ale udowodnimy, że ciągle jesteśmy w stanie powalczyć - powiedział Pierre Francois, dyrektor sportowy Standardu, w belgijskiej prasie.

Obie drużyny przystąpią do spotkania osłabione. W Standardzie zabraknie Felipe i Williama Vainqueura, którzy otrzymali czerwone kartki w meczu przeciwko Lierse. Od dłuższego czasu trener Jose Riga nie może korzystać z Luisa Manuela Seijasa i Jelle'a van Damme'a.

Do gry może wrócić za to Mohammed Tchite. Piłkarz urodzony w Burundi pauzował przez ponad miesiąc ze względu na kontuzję uda. - Psychicznie czuję się dobrze. Odczuwam jeszcze lekki dyskomfort, tym bardziej że pogoda nie pomaga w powrocie po kontuzji. Jestem gotowy na mecz przeciwko Anderlechtowi, ale mogę znaleźć się na ławce, jeśli trener tak zadecyduje - powiedział napastnik drużyny z Liege portalowi sudpresse.be.

Tchite w zimie był bliski odejścia do klubu z Arabii Saudyjskiej. Ostatecznie jednak z transferu nic nie wyszło i 28-letni napastnik został w Liege.

Ostatnio w Standardzie z powodzeniem zastępował go Michy Batshuayi. - Znałem Batshuayiego wcześniej. Zaskoczyło mnie, że teraz jest w pierwszym składzie. Wiedziałem, że ma ponadprzeciętną technikę, ale jego zmysł strzelecki mnie zadziwił - stwierdził Geoffrey Mujangi-Bia, pomocnik Standardu.

W hicie Jupiler League w składzie Anderlechtu zabraknie m.in. Wasilewskiego. Obrońca Anderlechtu zobaczył piątą żółtą kartkę w tym sezonie i będzie pauzował. Zresztą, mecze przeciwko Standardowi prawdopodobnie będą mu się kojarzyły z kontuzją z 2009 roku. Zawodnik drużyny z Liege, Axel Witsel, złamał wtedy Polakowi nogę.

Klasyk ligi belgijskiej będzie dla Standardu ostatnim testem przed starciem z Wisłą. Krakowianie, zamiast przeciwko Legii Warszawa w Superpucharze Polski, zagrają w sobotę z pierwszoligową Sandecją.