Sport.pl

Standard Liege wzmocni się czy osłabi przed meczem z Wisłą Kraków?

- Nie chcemy pozwolić na odejście graczom, którzy dobrze radzili sobie w rundzie jesiennej. Ale jeśli otrzymamy ofertę nie do odrzucenia, którą zaakceptuje dany zawodnik, to wszystko jest możliwe - stwierdził Jean-Francois de Sart, dyrektor sportowy Standardu Liege, na oficjalnej stronie klubu.
De Sart przebywa wraz z drużyną na tygodniowym zgrupowaniu w hiszpańskiej La Mandze. Na razie zawodnicy wicemistrza Belgii najbardziej zaskoczeni byli temperaturą, która po południu z 18 stopni Celsjusza spada do ośmiu. Do drużyny w najbliższych dniach dołączą Mohammed Tchite, Felipe Gonzalez i Kanu.

Dyrektor sportowy rywala Wisły Kraków w 1/16 finału Ligi Europy stara się wzmocnić drużynę przed europejskimi pucharami. - Chcemy grać bardzo ofensywnie. Szukamy zawodnika, który może grać na lewej i prawej stronie - informuje de Sart. - Interesują nas zawodnicy gotowi do gry od zaraz. Celem jest zakwalifikowanie się do europejskich pucharów na kolejny sezon i jak najlepsza gra w trzech rozgrywkach [Puchar Belgii, Liga Europy, belgijska ekstraklasa - przyp. red.] - dodaje dyrektor sportowy Standardu. De Sart poszukuje wzmocnień składu zarówno w Belgii jak i za granicą. - Zawodnicy w Belgii są drodzy. Za granicą cena za jakościowo dobrego piłkarza jest niższa - stwierdził.

Jednocześnie wicemistrz Belgii musi liczyć się ze stratami gwiazd drużyny jak Tchite czy Kanu. - Nie chcemy pozwolić na odejście graczom, którzy dobrze radzili sobie w rundzie jesiennej. Ale jeśli otrzymamy ofertę nie do odrzucenia, którą zaakceptuje sam zawodnik, wszystko jest możliwe - przyznaje de Sart.

Pierwszy mecz Wisły ze Standardem odbędzie się 16 lutego w Krakowie. Rewanż tydzień później w Liege.

Więcej o: