Tomas Jirsak chętnie zjadł karpia i życzy fajnych przeżyć

Czeski pomocnik Wisły Kraków zapewnia, że jest tradycjonalistą i święta Bożego Narodzenia spędza w rodzinnym gronie
Więcej o Wiśle na krakow.sport.pl »

Jirsak pojechał do Czech 15 grudnia, tuż po pożegnalnym spotkaniu wigilijnym w pawilonie medialnym krakowskiego klubu. - Moje święta wyglądają podobnie jak w typowej rodzinie w Polsce. Spędzam czas z rodziną i chcę przeżyć je jak najlepiej - opowiada 27-letni pomocnik.

Święta czeskiego zawodnika są podobne do tych obchodzonych w polskich domach. - Spędzamy je tradycyjnie. Ulubiona potrawa? Najbardziej przepadam za rybami - podkreśla Jirsak i dodaje: - Życzę kibicom dużo zdrowia, szczęścia i samych fajnych przeżyć na stadionie przy ul. Reymonta.

Wiślacy urlopy kończą 11 stycznia. Dzień później stawią się na pierwszym noworocznym treningu. Poprowadzi je trener Kazimierz Moskal, który swój prezent dostał dwa dni przed Wigilią. Wtedy dowiedział się, że będzie pierwszym szkoleniowcem mistrzów Polski.

Obrońca z koszmarami, stoper-nadzieja, kręcący rywalami i snajper [Ranking transferów Wisły]