Sport.pl

Wisła. Wyniki w Lidze Europy przemawiają za Kazimierzem Moskalem

?Moskal Kazimierz, nie rusz Kazika bo zginiesz? - śpiewali kibice po awansie Wisły do 1/16 Ligi Europy. Notowania szkoleniowca poszły w górę, ale decyzja o jego przyszłości zostanie ogłoszona najwcześniej w piątek.
Moskal na stanowisku trenera zmienił Roberta Maaskanta ponad miesiąc temu. W ekstraklasie jego Wisła spisała się bez fajerwerków (wygrała ze Śląskiem i Widzewem, ale przegrała z Górnikiem Zabrze i Polonią Warszawa) przez co traci do lidera 10 punktów. - Ale chyba nikt z Was nie powie, że wrocławianie są już mistrzami - mówił niedawno Moskal do dziennikarzy.

Po środowym cudzie można spodziewać się wszystkiego, bo prawdopodobieństwo awansu Wisły do 1/16 Ligi Europy było jeszcze mniejsze niż szanse krakowian na obronę tytułu. Mistrzowie Polski wyszli z grupy, bo w europejskich pucharach Moskal miał 100 proc. skuteczność. Najpierw pokonał w Danii Odense, a w środę wygrał przy Reymonta z niepokonanym Twente. - Czy ja poprowadzę zespół w przyszłorocznych meczach 1/16 LE? Bez komentarza - uciął szkoleniowiec.

Ligowego ultimatum Moskal nie wypełnił, bo jego drużyna po zakończeniu roku miała mieć najwyżej siedem punktów starty do lidera ekstraklasy. Z drugiej strony szkoleniowiec, co wydawało się niemal niemożliwe, awansował do 1/16 LE. Poza tym zespół gra lepiej niż w ostatnich meczach Maaskanta, a styl także ma być ważnym tematem podczas rozmowy szkoleniowca z władzami klubu o pozostaniu.

Więcej o: