Niespodziewani goście na treningu Odense [FOTO]

Piknik w trakcie treningu, zając biegający po murawie i szlifowanie specjalnej taktyki - tak wyglądały ostatnie przygotowania Odense przed czwartkowym spotkaniem z mistrzami Polski.
Więcej o rywalach Wisły w Lidze Europy na krakow.sport.pl »

Tuż przed zajęciami jeden z trenerów Odense przegonił z boiska treningowego kilkadziesiąt mew, które z ziemi wygrzebywały nasiona trawy. Chwilę później z pobliskiego parku na murawę wybiegł... zając, który w tempie nieosiągalnym dla żadnego piłkarza pokonał niemal całą długość boiska i zniknął między trybunami.

Po wszystkich nieoczekiwanych gościach, tuż po godz. 10 na boisko wybiegli wicemistrzowie Danii. Ich trening oglądało kilku starszych panów. Przynieśli kawę w termosie oraz domowej roboty sałatkę i rozsiedli się tuż obok murawy, na której ćwiczyli wicemistrzowie Danii. - To jest obiekt publiczny i nie możemy zamykać treningów, więc każdy może je oglądać - tłumaczył jeden z pracowników Odense.

Kibice nie przeszkadzali jednak piłkarzom, tylko przy posiłku rozprawiali o piłce nożnej. W tym czasie trener Henrik Clausen przekazywał zawodnikom ostatnie wskazówki. Według nich Duńczycy zamierzają zaskoczyć krakowian wysokim pressingiem, a to zła wiadomość dla mistrzów Polski, bo z takim stylem nie poradzili sobie niedawno w meczu z Górnikiem Zabrze (przy Reymonta przegrali 0:1).

Ostatni trening Odense przed czwartkowym meczem obfitował w niespodzianki, ale trzeba przyznać, że od Duńczyków można się też uczyć profesjonalizmu. W swojej nieco przestarzałej bazie treningowej mają do dyspozycji cztery boiska (w tym ze sztuczną murawą i oświetleniem), ale najlepsze z nich ma na pewno gorszą nawierzchnię niż boczne boisko Wisły. Oprócz tego Odense w całym mieście wynajmuje jeszcze dziesięć (!) boisk, na których piłkę kopią dzieci i grupy młodzieżowe. Dla porównania Wisły wszystkich swoich drużyn ma tylko dwie płyty treningowe.

Jesteś kibicem i jesteś z Krakowa? Musisz zostać fanem Facebooka Kraków - Sport.pl »