Sport.pl

Liga Europy. Jeden z rywali Wisły Kraków tęskni za formą, drugi za piłkarzem

Odense wciąż nie może odnaleźć dyspozycji z poprzedniego sezonu. W lidze przegrało już siódme spotkanie. Zadyszkę złapało Twente. W klubie z Enschede cały czas rozpamiętują odejście Kostarykanina Bryana Ruiza.
Więcej o rywalach Wisły w Lidze Europy na krakow.sport.pl »

Wicemistrzowie Danii, którzy w czwartek (godz. 19) podejmą Wisłę niespodziewanie ulegli FC Midtjylland 2:3. Henrik Clausen, trener klubu z wyspy Fionia pozostaje jednak optymistą. Zapewnia, że drużyna jest w dobrej kondycji psychicznej i cały czas może walczyć o najwyższe lokaty. - Zabrakło nam energii i waleczności. Wynik meczu nie satysfakcjonuje, ale musimy pamiętać, że stać nas na osiąganie dobrych wyników - przekonuje szkoleniowiec.

Twente bezbramkowo zremisowało z Vitesse Arnhem, siódmą drużyną Eredivisie. Wicemistrzowie Holandii do pierwszego AZ Alkmaar tracą już siedem punktów. - Między nami a prowadzącym zespołem jest wielka dziura - przyznał po meczu Co Adriaanse, trener wicemistrzów Holandii. - Zawodnicy walczyli, ale zabrakło im błysku. Żeby pokonać tak dobrze zorganizowaną drużynę trzeba czegoś więcej. Po odejściu Ruiza [do Fulham - przyp. red.] nie mamy zawodnika, który potrafiłby zrobić różnicę.

- Nie zagraliśmy najlepszego spotkania, ale mimo to Vitesse nie zasłużyło na punkt - uważa Wout Brama, pomocnik Twente.

Dużą niespodziankę sprawiło Fulham, które zremisowało z Arsenalem 1:1. Podopieczni Martina Jola punkt zawdzięczają samobójczej bramce Thomasa Vermaelena z 82. minuty. Kwadrans wcześniej Belg zdobył gola na 1:0.

Ekskluzywne materiały i ciekawostki o Wiśle tylko na Facebooku Kraków - Sport.pl »

Więcej o:
Najczęściej czytane