Sport.pl

Wisła Kraków. Nawlekanie koralików lepsze od piłki nożnej

W ostatnich czterech tygodniach piłkarze Wisły Kraków rozegrali siedem meczów. Od piątku odpoczywają, ale wolny czas mają poświęcić nie tylko na zregenerowanie się pod względem fizycznym, lecz także mentalnym.
Więcej o Wiśle na krakow.sport.pl »

Ostatni raz wiślacy dostali kilka dni urlopu na początku września. Wcześniej nie zakwalifikowali się do Ligi Mistrzów i przegrali u siebie z Lechią Gdańsk. Po tamtym spotkaniu schodzących do szatni piłkarzy pożegnały gwizdy, a zirytowany Patryk Małecki chciał wygonić kibiców na drugą stronę Błoń. Trener Robert Maaskant przekonywał jednak, że przerwa w treningach nie jest podyktowana napiętą atmosferą, ale tym, że piłkarze po krótkich urlopach musieli z marszu przystąpić do sezonu. - Zaplanowaliśmy to jeszcze przed inauguracją przygotowań - mówił Holender.

Kolejne urlopy zamierzał dać piłkarzom w długi weekend listopadowy. Sam nie doczekał go, bo w poniedziałek został zwolniony po trzech przegranych z rzędu. Niedługo po tym w mediach pojawiły się spekulacje, że piłkarze dostaną wolne od środy, a na sobotnim treningu przywita ich już nowy szkoleniowiec.

Następcą Maaskanta został jednak jego asystent Kazimierz Moskal, który nie zmienił nic w harmonogramie przygotowanym przez byłego przełożonego. W czwartek piłkarze mieli testy wytrzymałościowe, a w klubie spotkają się dopiero cztery dni później. - Czy dostali jakieś zalecenia? Tak, mają odpocząć od piłki - podkreśla nowy szkoleniowiec.

Dzień z życia Kazimierza Moskala [ZDJĘCIA]

Katarzyna Selwant, psycholog sportowy: - To czy trzy dni wystarczą na to, by zapomnieć o nieudanych występach jest kwestią indywidualną. Są tacy sportowcy, którzy potrafią zregenerować się mentalnie w pół godziny. Z kolei innym nie wystarczą nawet dwa tygodnie.

Zdaniem pracownicy Polskiego Komitetu Olimpijskiego najlepszym sposobem na relaks po porażkach i zwolnieniu trenera jest poświęcenie czasu zainteresowaniom. - Może to być nawet nawlekanie koralików. Ważne, by piłkarze skupili uwagę nad tym, co zamierzają robić. Tylko wtedy zapomną o ostatnich wydarzeniach - tłumaczy Selwant. - Dobrym pomysłem jest też odpoczynek na świeżym powietrzu z bliskimi. Złym, spędzenie czasu przed komputerem, czy telewizorem.

By spotkać się z rodziną do Bułgarii poleciał Cwetan Genkow. Kraków opuścił także Kew Jaliens. Stoper nie chciał jednak zdradzić, gdzie zamierza spędzić trzy dni wolnego. Podobnie jak Cezary Wilk. - Tajemnica państwowa - żartował pomocnik, który po kontuzji Radosława Sobolewskiego pełni funkcję kapitana.

W Krakowie zostają za to Rafał Boguski i Małecki, którzy muszą nadrobić zaległości treningowe. Drugi z nich zapomniał już o urazie, którego doznał w meczu z Ruchem Chorzów. W czwartek wziął udział w testach, na chwilę zszedł do szatni, a potem wrócił, by jeszcze pobiegać.

Stolicę Małopolski na jeden dzień opuścił Łukasz Garguła. Były reprezentant Polski pojechał do Wrocławia, by z trybun oglądać mecz kadry z Włochami. - Według mnie nie jest to dobra metoda relaksu, bo pozwala tylko częściowo zapomnieć o piłce. Trzeba zupełnie się odciąć - przekonuje Selwant. - Nie może być tak, że gdy jesteś biegaczem, to po kilku dniach ciężkich treningów, jako formę odpoczynku traktujesz kupowanie butów do tego sportu. Wtedy pokonywane kilometry cały czas siedzą ci w głowie.

Luksusy dla Holendrów w Krakowie [GALERIA]


Więcej o: