Liga Europy. Trener Fulham rozgoryczony po derbowym pojedynku

- Zasłużyliśmy przynajmniej na remis - powiedział Martin Jol. Londyńczykom nie pomógł wygrany mecz z Wisłą. W niedzielę nie sprostali lokalnym rywalom z Tottenhamu - przegrali 1:3.
Więcej o rywalach Wisły w Lidze Europy na krakow.sport.pl »

Piłkarze Fulham, podobnie jak wiślacy, rozgrywali w niedzielę mecz derbowy. Spotkanie z Tottenhamem miało specjalne znaczenie dla ich szkoleniowca, który przez trzy lat prowadził drużynę z White Hart Lane od 2004 roku. Działacze Tottenhamu pożegnali się z nim wówczas w dość niemiłych okolicznościach.

- Wynik nie odzwierciedla przebiegu gry. Mieliśmy mnóstwo okazji na strzelenie bramki. Udało nam się doprowadzić do remisu i taki rezultat końcowy byłby bardziej sprawiedliwy. Tottenham grał dobrze, ale nam udawało się wywierać na nich presję. W drugiej połowie sędzia powinien podyktować dla nas rzut karny - ocenił trener Fulham.

Martina Jola najbardziej zmartwiła kontuzja czeskiego obrońcy, Zdenka Grygery. Czech został zniesiony z boiska tuż przed końcem pierwszej połowy i odwieziony do szpitala. - Nie rozmawiałem jeszcze z lekarzami, ale wygląda to źle - stwierdził trener Londyńczyków. Po tym spotkaniu Fulham zajmuje 16 pozycję w tabeli z dorobkiem 10 punktów.

Wynik spotkani ucieszył natomiast szkoleniowca Tottenhamu, Harry'ego Redknappa, który odpoczywa w domu po operacji serca i oglądał mecz mimo zakazu lekarzy. - Po prostu nie mogłem nie obejrzeć tego spotkania - stwierdził.

Następny mecz w Lidze Europy Fulham zagra na wyjeździe z Twente.