Fulham - Wisła. Nemanji Vidiciowi też ciężko grało się na Craven Cottage

- To dziwnie zabrzmi, ale zagraliśmy dobrze. A ci kibice... To było niesamowite - przekonuje Ivica Iliew, skrzydłowy Wisły, po porażce z Fulham w Londynie 1:4.
Ekskluzywne materiały i ciekawostki o Wiśle tylko na Facebooku Kraków - Sport.pl »

- Z Fulham dużo łatwiej grało się u siebie. Oni są naprawdę mocną drużyną w meczach na własnym stadionie. Nemanja Vidić, kapitan reprezentacji Serbii [występuje w Manchesterze United - przyp. red.], pytany z którą drużyną w Premier League gra się najtrudniej na wyjeździe, wymienił właśnie między innymi Fulham - mówi Iliew oficjalnej stronie Wisły.

- To dziwnie brzmi, gdy po przegranej 1:4 powiem, że zagraliśmy dobrze, ale tak to wyglądało - dodaje pomocnik.

Iliew był zachwycony postawą kibiców Wisły. Na trybunach Craven Cottage gardła zdzierało kilka tysięcy Polaków. - Nie mogłem uwierzyć w to, co widzę i słyszę, gdy wychodziłem na rozgrzewkę. Nawet gdy grałem w Partizanie, nigdy nie widziałem, żeby tylu kibiców wspierało mój zespół w meczu wyjazdowym tak głośnym dopingiem. To było naprawdę niesamowite - podkreśla Serb.