Sport.pl

Liga Europy. Robert Maaskant: To zabrzmi dziwnie, ale zagraliśmy dobrze

Trener Wisły po porażce z Fulham 1:4 przyznał, że rywal wygrał zasłużenie, ale uważa, że jego zawodnicy stanęli na wysokości zadania
- Fulham było trochę silniejsze niż my i wygrało zasłużenie - przyznał Maaskant. - Zagraliśmy jednak dobrze, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę jakie ekscytujące chwilę tu przeżywaliśmy. Trzy minuty przed wejściem do autobusu dowiedziałem się, że Serbowie [Jovanić, Jovanović i Iliew zostali zatrzymani na lotnisku w związku z problemami wizowymi - przyp. red.] mogą grać, ale już nie chciałem mieszać składem.


Z tego powodu w podstawowej jedenastce znalazł się Daniel Brud. - Nie winię go za pierwszą bramkę, choć powinien pobiec za strzelcem. On stawia pierwsze kroki na boiskach Ligi Europy i ekstraklasy - dodał Maaskant.

Angielscy dziennikarze dopytywali się o postawę Gervasio Nuneza. Sugerowali, że swoim zachowaniem prowokował fanów Fulham. - Nic takiego nie zauważyłem. Nunez grał dobrze. To młody, dobrze wyszkolony technicznie piłkarz. Macie w Anglii doświadczenie z piłkarzami z Argentyny. Trudno zmienić ich myślenie, bo robią wszystko, by wygrać spotkanie. Choć nie pochwalam wszystkich zachowań, to jednak są częścią meczu - zauważył Maaskant.

Szkoleniowiec Wisły był pod wrażeniem liczby i zachowania fanów Wisły. - Wiem, że nie wszyscy byli z Krakowa, bo wielu Polaków mieszka w Londynie. Ich liczba [około 8 tys.] i doping pokazują jak wielki klubem także zagranicą jest Wisła - powiedział Maaskant. - Teraz przed nami wielkie derby Krakowa. Czy muszę je wygrać, by utrzymać posadę? Zawsze muszę zwyciężać. Taka moja praca.



Kirm:



Johnson1:



Johnson2:



Sidwell



Więcej o: