Sport.pl

Puchar Polski. Najlepsi w Limanovii zarabiają 35 razy mniej niż w Wiśle

Na zarobki około 4 tys. zł miesięcznie muszą jednak zapracować w dwóch miejscach - na boisku i w firmie masarskiej sponsora. Limanovia podejmuje Wisłę (relacja na żywo, godz. 13.30)
Ekskluzywne materiały i ciekawostki o Wiśle tylko na Facebooku Kraków - Sport.pl »

37-letni Krzysztof Pyskaty, podobnie jak większość kolegów, nie tylko gra w piłkę, ale także pracuje. Codziennie wstaje o czwartej nad ranem, a godzinę później zaczyna rozwozić do sklepów wędliny Zbigniewa Szubryta, sponsora klubu.

Na podobnym stanowisku zatrudniony jest Jakub Wańczyk. Dawid Basta, Mateusz Podstolak i Paweł Kępa (strzelec zwycięskiej bramki w meczu poprzedniej rundy z Lechią Gdańsk) zajmują się pakowaniem wyrobów. - We wtorek przyjechała do nas dziennikarka, która chciała zrobić materiał o drużynie. Zdziwiła się, że dzień przed meczem nie trenowaliśmy do południa. W tym samym czasie Wisła miała rozruch. Jesteśmy w zupełnie innej sytuacji - przekonuje Marian Tajduś, trener Limanovii.

W drużynie Roberta Maaskanta najlepiej zarabiającym zawodnikiem jest Kew Jaliens, który dostaje ok. 400 tys. euro rocznie. W Limanovii czołowi gracze miesięcznie dostają ok. 2 tys., a drugie tyle mogą dorobić w Szubrycie.

Więcej o: