Wisła Kraków. Robert Maaskant: Doping z każdego zakątka stadionu

- Nasz obiekt stanie się jednym z najgłośniejszych na świecie - uważa Robert Maaskant, trener mistrzów Polski.
- Otwarcie czwartej trybuny zaczyna nowy rozdział Wisły. Długo na to czekaliśmy. Mam nadzieję, że teraz już z każdego zakątka stadionu będzie słychać doping - podkreśla szkoleniowiec na konferencji przed meczem z Jagiellonią.

Maaskant jest tajemniczy w sprawie składu na spotkanie z białostoczanami i np. w sprawie Osmana Chaveza mówi krótko "podjąłem decyzję", ale nie chce zdradzić jaką. Reprezentant Hondurasu do Polski wrócił w czwartek po 10 godzinach lotu. Holender zamierzał dać mu wolne także dlatego, że sezon rozpoczął najwcześniej z wiślaków. W lipcu zagrał w Copa America, potem opuścił tylko jeden mecz mistrzów Polski.

Nie wiadomo, czy zagra Marko Jovanović. Serb na wtorkowym treningu naciągnął więzadła w stawie skokowym. - Czy wystąpi okaże się po zajęciach w piątek wieczorem albo nawet po przedmeczowym rozruchu - przyznaje Maaskant.

Jego podopieczni z Jagiellonią zmierzą się w sobotę o godz. 18. - Nie jest tak mocna, jak w poprzednim roku. Musimy jednak uważać na Tomasza Frankowskiego. To szczwany lis - podkreśla Maaskant. - Pierwszy raz zagramy przy pełnych trybunach. Mam nadzieję, że doping będzie się niósł z każdego kąta. Wierze, że stadion będzie jednym z najgłośniejszych na świecie.