Sport.pl

Wisła Kraków. Maas Kaziu Flynn - Robert Maaskant ma się kim zajmować

Trener mistrzów Polski został ojcem. Zdradził, skąd wziął się pomysł na niecodzienne imię dla synka.
- Imię Maas nie jest popularne. Może z dziesięć osób rocznie na świecie je otrzymuje - żartował szkoleniowiec. - Tak naprawdę historia tego imienia jest taka, że w mojej rodzinie wszyscy mężczyźni nazywani są "Maas". Kiedy dzwonię do ojca, mówię tak do niego, a on do mnie. Również wujek jest tak nazywany, więc w rodzinie jest Duży Maas, Mały Maas To był pomysł mojej żony. Powiedziała, że skoro i tak nasz syn będzie tak nazywany, to dajmy mu to imię.

Również drugie imię chłopca, Kaziu, wzbudza zainteresowanie. Syn trenera Maaskanta otrzymał je na cześć króla Polski. - Nadaliśmy mu takie imię, bo jesteśmy w Polsce. A Flynn to na wypadek, gdyby mieszkał w innym miejscu na świecie - śmiał się Maaskant.