Sport.pl

Liga Europy. Paweł Kieszek: - Twente? Nie ma się, czego bać

Bramkarz Rody Kerkrade zadebiutował w Eredivisie właśnie przeciwko Twente Enschede. Jego drużyna wygrała 2:1 z najbliższym rywalem Wisły w Lidze Europy. - Szansą drużyny Roberta Maaskanta jest słaba defensywa Twente - podkreśla Polak.
Kieszek w Holandii jest trzy tygodnie. Tuż przed zamknięciem okresu transferowego został wypożyczony do Rody z FC Porto. W nowej drużynie zadebiutował 10 września.



Daniel Karaś: Jak Pan wspomina mecz z drużyną prowadzoną przez Co Adriaanse?

- W meczu z nami nie pokazali niczego specjalnego, ale potrafią grać bardzo ofensywnie i strzelać po klika goli rywalom. W ostatnim meczu wygrali z ADO Den Haag aż 5:2.

Jakie są silne strony Twente?

- Zdecydowanie gra ofensywna. Co prawda siła ataku jest mniejsza bez Bryana Ruiza, ale nadal są bardzo skuteczni. W ataku najbardziej widoczny jest Mark Janko. Nie jest szybki, ale ma doskonałe warunki fizyczne [196 cm wzrostu przyp. red.]. Atutem wicemistrzów Holandii jest również gra skrzydłami. Potrafią utrzymywać się długo przy piłce i tak pewnie zagrają z Wisłą.

Jakie słabości wicemistrzów Holandii może Wisła wykorzystać?

- Szansą jest słaba defensywa Twente. Trzeba mocno naciskać na obronę i zmusić ich do błędu. Najlepszym przykładem jest ich mecz w LE z Fulham. Jak tylko Anglicy zaczęli grać pressingiem, to obrońcy Twente popełniali proste błędy.

Jakie szanse daje Pan mistrzom Polski na zwycięstwo?

- Jeżeli Wisła podejdzie bez kompleksów do tego spotkania to powinna wywieźć dobry rezultat.

Więcej o: