Liga Europy. Peter Wisgerhof, czyli do trzech razy sztuka?

Obrońca Twente Enschede mierzył się już w Wisłą dwukrotnie. Osiem lat temu krakowianie trafili na jego NEC Nijmegen w pierwszej rundzie Pucharu UEFA. Oba spotkania zakończyły się porażkami Holendrów.
Pierwszy mecz odbył się przy Reymonta. Mistrzowie Polski wygrali 2:1 po bramkach Tomasz Frankowskiego. W rozegranym niespełna trzy tygodnie później rewanżu zwyciężyli w identycznych rozmiarach, a spotkanie przeszło do historii, jako jedno z najbardziej brutalnych w historii europejskich pojedynków Wisły. Holendrzy regularnie faulowali zespół prowadzony przez Henryka Kasperczaka i mecz kończyli w ósemkę. Wisgerhof obejrzał wówczas żółtą kartkę.

31-letni zawodnik Twente mierzył się w trakcie kariery z 45 różnymi zespołami, ale Wisła pozostaje jedynym obok Villarealu i Dynama Zagrzeb, z którym nie udało mu się dotąd nawet zremisować. Wisgerhof spróbuje przerwać tę passę 29 września, kiedy wicemistrz Holandii podejmie krakowian. Rewanż 14 grudnia.