Liga Europy. Rywale Wisły - Twente, czyli nudziarz, bankrut, mistrz

?Nie mogę w to uwierzyć? - krzyczał w maju 2010 roku do kamery holenderskiej telewizji Joop Munsterman, właściciel Twente. Chwilę wcześniej jego klub pokonał 2:0 prowadzony przez Roberta Maaskanta NAC Breda i zdobył pierwsze w historii klubu mistrzostwo
Zaledwie sześć lat wcześniej Twente było na krawędzi bankructwa. Uratował je Munsterman. Właściciel wydawnictwa Wegener i magnat prasowy, którego majątek szacowany jest na 10 milionów euro, przejął klub i wyprowadził go na prostą. W 2008 r. postanowił sprowadzić Steve'a McClarena, który został właśnie wyrzucony z posady selekcjonera reprezentacji Anglii po nieudanych eliminacjach do finałów mistrzostw Europy w Austrii i Szwajcarii. Po porażce w decydującym meczu z Chorwacją szkoleniowiec był szkalowany przez tabloidy. "Idiota z parasolem" było stosunkowo najłagodniejszym określeniem. Mimo kiepskiej prasy Munsterman obdarzył go zaufaniem. - Porażki czynią cię mocniejszym. Zdobycie mistrzostwa z Twente jest nagrodą za wszystko, co przeszedłem ja, a także moja rodzina - przekonywał McClaren. - Cały sezon musieliśmy walczyć z ogromną presją. Byliśmy ścigani od samego początku. Ciągle czuliśmy za plecami oddech Ajaksu. Co za wspaniałe grono zawodników! Przeszliśmy do historii. Ludzie mówią, że do zdobycia mistrzostwa potrzebowaliśmy cudu, ale to coś więcej niż cud.

W najlepszym sezonie w historii Twente przegrało tylko dwa razy. U siebie drużyna odniosła 16 zwycięstw w 17 meczach. W Holandii jednak bardziej zachwycali się jej wynikami niż grą, bo w lidze piłkarze z Enschede strzelili tylko 63 bramki. Dziennikarze przypominali nawet niechlubny przydomek "nudne Twente", na który klub zapracował sobie ponad 20 lat temu. W 1984 r., gdy wrócił do ekstraklasy, w pierwszym sezonie notował praktycznie same remisy.

Noszony na rękach w 150-tysięcznym Enschede McClaren nie poprowadził jednak drużyny w Lidze Mistrzów. Kilka dni po sukcesie przeniósł się do Wolfsburga, gdzie nie szło mu już tak dobrze. Po rundzie został zwolniony. W Twente zastąpił go były bramkarz Michel Preud'homme. Belg bliski był powtórzenia sukcesu poprzednika. Na kolejkę przed końcem jego drużyna wyprzedzała Ajax o punkt, ale w ostatnim meczu przegrała w Amsterdamie 1:3. Porażkę częściowo powetowała sobie w finale pucharu, w którym pokonała 3:2 [po 40 minutach przegrywała 0:2 - przyp. red.] zwycięzcę Ligi Mistrzów z 1995 r. Do kolejnego sezonu piłkarze Twente ponownie przystępują pod okiem nowego trenera. Co Adriaanse do tej pory nie odniósł sukcesu w kraju, ale zdobywał mistrzostwa Portugalii [z FC Porto - przyp. red.] i Austrii [z Red Bullem Salzburg]. W debiucie wygrał 2:1 z Ajaksem w superpucharze.

Klub już szykuje się na kolejne sukcesy. Powiększa stadion z 24 do 32 tys. miejsc. Przed meczami na De Grolsch Veste grana jest piosenka "You'll never walk alone". Do tej samej melodii na boisko wychodzą piłkarze Liverpoolu.